-

deszcznocity

Znajdź różnicę, czyli w ramionach Świętego... Spokoju

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać zdjęcia obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XVI

Być może ktoś się jeszcze w Polszcze zastanawia, skoro jest tak dobrze, to dlaczego te durnie zamieniają jedną zieloną wyspę na drugą? Powyżej przedstawiam małe zestawienie dla najbiedniejszego regionu w Anglii. Jedyne, co nie jest reprezentatywne dla reszty Anglii, to koszty najmu - w przypadku tej kolumny w każdym innym regionie trzeba za 3 pokojowe mieszkanie (bądź dom) zapłacić na pewno £400 więcej. (Londyn to osobna bajka, proszę czynsz pomnożyć razy trzy). Zestawienie jest zrobione dla gospodarstwa domowego składającego się z 2 dorosłych osób pracujących. W przypadku transportu , paliwo dla 2 aut, to koszt powiedzmy £150 miesięcznie, jeśli nie trzeba dojeżdżać do pracy dalej niż 20km w jedną stronę. 

Budowlaniec (murarz, dekarz) dostaje na rękę jakieś £3000, lekarz rodzinny minimum £3300, chirurg £4100.

Dla przeciętnego Polaka to jest szok. Nagle okazuje się, że nie trzeba kombinować, oszukiwać, kraść itd., żeby normalnie funkcjonować. Można pojechać z rodziną na wakacje, można kupić 3-4 letni samochód za gotówkę, można zjeść coś na mieście jeśli nie ma się ochoty gotować, kupić sobie drogą torebkę i jeszcze droższe buty, bądź w końcu zacząć realizować swoje drogie pasje.

W pracy nikt cię nie ma prawa sponiewierać ani dyskryminować, a jeśli się to zdarzy, to sądy tutaj nie znają się na żartach, a prawnicy "no-win-no-fee" ogłaszają się w radio i gazetach codziennie. W domu można sobie zamontować Polską telewizję, w większych miastach są polskie sklepy, w supermarketach są "polskie półki", w kościołach polskie msze. A Ryanair jakoś nie chce przestać ogłaszać tanie loty do Polski. I chociaż brak jest Polski wokół, to jednak człowiek łatwo się przyzwyczaja do lepszego standardu życia.

Poza tym, oni się wszyscy tutaj Ciebie ciągle pytają, jak się masz i zawsze są tacy uprzejmi i uśmiechnięci. Każdy w Polsce pyta - a co z pogodą? Będąc w ramionach Świętego Spokoju jest to w zasadzie jedyne "zmartwienie" mieszkańca Albionu. 



tagi:

deszcznocity
13 listopada 2017 17:39
1     597    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Janek-D @deszcznocity
13 listopada 2017 21:57

Tak do dzisiaj wspominam ten szok, 8 letne auto za gotówkę, pierwszą lustrzankę cyfrową za gotówkę i mojego sąsiada, szkockiego robotnika ktory jeździł grać w golfa w weekendy i wracał na ramionach kolegów

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować