-

deszcznocity

Rzecz o polnocnym przytulku, czyli nie tak znowu zjednoczone to krolestwo

Dla wielu osob wynik glosowania za wyjsciem z Unii Europejskiej byl szokiem. Dzis, po tylu miesiacach od referendum, duzo moich znajomych i rodziny pyta mnie o przyczyny tej zaskakujacej ich zdaniem decyzji narodu brytyjskiego. Dla mnie samego ow wynik nie byl zadnym zaskoczeniem, do tego stopnia, ze ogloszenie daty referendum jeszcze przyspieszylo moje dazenia do przyjecia mnie do grona synow Albionu. "Dzien po" moglem juz tylko usmiechnac sie sam do siebie i uslyszec "cholera, miales racje!" z ust mojej zony.

Gros ludzi z ktorymi mam okazje rozmawiac na temat bregzytu nie ma swiadomosci podzialu w jakim Wielka Brytania tkwi. Mieszkajac przed laty, zaraz po emigracji z Polski, w hrabstwie Sussex, nie bylem ow faktu swiadomy. Do dzis spotykam ludzi mieszkajacych w Anglii, ktorzy nie rozumieja lub nie wiedza badz tez nie chca przyjac do wiadomosci jak roznorodny pod wzgledem ekonomicznym jest to kraj. Co prawda w Polsce czesto slyszalem o podziale na Polske A i Polske B, jednak stereotypy i pozytywna propaganda, jaka karmi sie nas na kontynencie, nie uzmyslawia, ze podobne zjawisko moze miec miejsce w rzekomo bardziej rozwinietych obszarach zachodniej Europy.

Po przeprowadzce na polnoc Anglii dobre 8 lat temu doznalem w Anglii szoku kulturowego, ktorego o dziwo, nie dane mi bylo doswiadczyc na poludniu. To, ze ludzie tu mowili zupelnie odmiennym akcentem, bylo mniejszym problemem, niz to, iz bylem przekonany, ze specjalnie udaja, ze nie rozumieja mojego tzw. BBC English, czyli akcentu, ktorym (jak sie pozniej dowiedzialem) NIKT praktycznie w Anglii sie nie posluguje, a ktory wbijano mi do glowy w Polsce przez 14 lat mojej edukacji. Niewiele pozniej okazalo sie, ze oni rzeczywiscie maja problem ze zrozumieniem w pierwszym momencie tego akcentu, poniewaz ich uszy nie sa do niego przyzwyczajone. To byl jednak tylko wierzcholek gory lodowej.

Tak wyglada podzial Anglii na polnoc i poludnie - na Anglie pierwszej i drugiej kategorii. Tak przynajmniej przyjelo sie myslec w Wielkiej Brytanii na podzial polnoc-poludnie. Stereotypowy mieszkaniec polnocy jest jak bysmy powiedzieli w Polsce tzw "upartym wiesniakiem", ktory nie ma manier, glosno sie zachowuje, mowi "smiesznym" akcentem, jest bardzo otwarty, zyczliwy, towarzyski; nienawidzi Margaret Thatcher, bo doprowadzila do masowego bezrobocia wsrod rodzin i calych pokolen (glosuja "od zawsze" na Partie Pracy), je frytki do kazdego posilku i uwielbia potrawy zapiekane w ciescie (tutejsze tzw. "wiejskie jadlo"), jest oszczedny (zeby nie powiedziec skapy) i pije na umor. Mysle, ze w przypadku Anglika z rodziny robotniczej ta charakterystyka nie mija sie wiele z prawda.* Jedna zasadnicza cecha ludzi z polnocy jest to, ze oni podskornie czuja, ze ten bogaty, pro-europejski, mieszakjacy na poludniu establiszment jest daleko nie tylko w sensie geograficznym, ale przede wszystkim w sensie szeroko pojetej tozsamosci. I uznali, ze referendum jest doskonalym momentem na pokazanie zoltej karki dla polityki rzadow pana Camerona. Polnoc doskonale zauwazyla, ze od momentu wstapienia do Unii roznica pomiedzy nim a poludniem tylko sie pogorszyla. Ze ludziom zamiast zyc sie lepiej, powoli dzieje sie coraz gorzej. I nie zmienia tu sytuacji fakt, ze ceny na polnocy sa dostosowane do zarobkow. Nie zmienila faktu kampania ropoczeta w 2015 pod tytulem "Northern Powerhouse"  (co mozna by tlumaczyc jako polnocna elektrownia silowa napedzajaca angielska gospodarke) majaca na celu przekonanie Anglikow, ze rzad mysli o Polnocy kraju i zamierza tam inwestowac. Szybko przechrzczono ten projekt na "Northern Poorhouse" (w niektorych polnocnych akcentach slowo power wymawia sie prawie tak samo jak poor) co sie wyklada na: polocny przytulek dla biedakow. Dodajac do tego propagande strachu i nienawisci, jaka na dwa lata przed referendum rozpoczely angielskie tabloidy (poczytne wsrod angielskiej klasy robotniczej), ktore dzien w dzien opisywaly, jak to imigranci z krajow bylego bloku wschodniego doprowadzaja system do ruiny; jak to Unia wprowadza idiotyczne, szkodliwe dyrektywy itp itd - mysle ze glos za wyjsciem, byl glosem protestu polnocy, ktorej kulturowo blizej do Normanow, niz Anglosasow.

Tutaj MAPA wynikow referendum.

* W Anglii ludzie, ktorzy posiadaja gospodarstwa, to sa czesto ludzie majetni i bynajmniej nie wykazuja stereotypowo "wiesniaczych" cech.



tagi:

deszcznocity
5 września 2018 17:48
13     1583    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
kalixt @deszcznocity
5 września 2018 19:03

Walia na mapie zalapala sie do Anglii, Walijczycy by sie bardzo obrazili. Oni co prawda sa dokladnie tacy, jacy wedlug tej notki sa mieszkancy polnocnej ''Anglii B'', z wsciekla nienawiscia do Maggy na czele (w dniu jej pogrzebu plonely jej kukly przy akompaniemencie wycia rozentuzjazmowanego spoleczenstwa obywatelskiego), nie umniejszajac pozostalych wymienionych charakterystyk, wykresilbym moze jedynie slowa ''otwarty" i "zyczliwy".

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
5 września 2018 20:02

Walia nie ma swojej flagi wpietej w Union Jack. Waliczykow okresla sie pehoratywnie  mianem sheep-shaggers. Co do tej otwrtosci, to jest to troche mit - bardzo ksebofobiczne sa to spolecznosci, nawet wzgledem przybyszow z innego regionu Wlk Brytanii.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @deszcznocity 5 września 2018 20:02
5 września 2018 21:16

W Union Jacku jej nie ma, bo jak wymyślano Union Jacka, to Walia miała status kraju podbitego, a nie jednoczącego się, ale to jednak zdecydowanie, w żadnym wypadku, na żadnej mapie i w żadnym nazewnictwie nie jest Anglia. Serio, nie żebym się na siłę czepiał. Sheep-sh*****s znam choćby dlatego, że Walijczycy sami się tym nawzajem okładają, mnie się bardziej podoba nieco subtelniejsze ''Irish who couldn't swim''.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @kalixt 5 września 2018 21:16
5 września 2018 22:03

Wiem , masz racje. Powinno byc w jednym kiejscu Wlk Brytania , a nie Anglia.

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity
5 września 2018 22:53

Chyba tylko w Polsce Wlk Brytania, Zjednoczone Królestwo i Anglia to synonimy lub prawie synonimy. Jest drugei takie miejsce, gdzie tak często używa się "Anglia" na określenie całego państwa?

zaloguj się by móc komentować

kalixt @mooj 5 września 2018 22:53
6 września 2018 06:33

Poznałem kiedyś Słowaków, dla których też było to pewną nowością, że Walia to nie Anglia.

Zetknąłem się z sytuacją, gdy starsza pani wysyłała córce jakieś dokumenty z Polski do Walii i adresując przesyłkę napisała na końcu: ''Anglia''. Córka wytłumaczyła jej, że nie powinna tak pisać, bo Walia to nie Anglia, choć też część Wielkiej Brytanii. Wysyłając przy następnej okazji kolejną kopertę starsza Pani pod miastem i kodem pocztowym napisała poprawnie: ''Walia''. A pod spodem, dla pełnej jasności: ''Anglia''.

zaloguj się by móc komentować

syringa @mooj 5 września 2018 22:53
6 września 2018 08:19

"jest drugie takie miejsce"

NO i co z tego? Mówimy tez "Ameryka" a nie "USA."

TO i tak lepiej w stosunku do tych Amerykanów  (i nie tylko ) ktorzy -po collegu -nie wiedzą gdzie lezy Polska>

A ile razy dawniej w podróżach gdy mówiłam "Poland" -upewniali sie "Holland"?

zaloguj się by móc komentować

kalixt @deszcznocity
6 września 2018 08:19

W ogole to przepraszam, ze troche strolowalem ten wpis rozwazaniami o Walii, bo zamieszczona tutaj charakterystyka brytyjskiego localsa bardzo mi sie podoba.

Odnosnie do brexitu, niedawno natknalem sie gdzies na wpis oburzonego Brytyjczyka, ze jakim prawem Wielka Brytania ma ponosic jakies koszty w zwiazku z opuszczeniem UE, skoro kraje kontynentu nigdy nie poniosly zadnych kosztow w zwiazku z tym, ze Wielka Brytania wyzwolila je spod okupacji hitlerowskiej i wygrala dla nich wojne.

zaloguj się by móc komentować

mooj @syringa 6 września 2018 08:19
6 września 2018 09:47

W kontekście notki i tytułu "...czyli nie tak znowu zjednoczone to krolestwo" widzę związek.

Ale jak kalikst napisał - fakt nie tylko my, Słowacja, pewnie w Rosji też nadal "Angliczanin" na każdego poddanego królowej z wysp mówią.

 

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @kalixt 6 września 2018 08:19
6 września 2018 10:28

Rownie dobrze my mozemy sobie roscic prawa do korony brytyjskiej, bo Knut Wielki jako siostrzeniec Boleslawa Chrobrego ich swego "wyzwolil".

zaloguj się by móc komentować

kalixt @deszcznocity 6 września 2018 10:28
7 września 2018 01:13

Chidziło mi o to, że oni naprawdę w takie rzeczy wierzą. Że to właśnie UK wygrało IIWś, nikt inny. Wojna była między Niemcami, a resztą świata, wszyscy mieli przerąbane, nikt nie dawał rady, wreszcie Wielka Brytania wzięła i ją wygrała. To jest stan wiedzy historycznej Brytyjczyka, innego nie ma.

Kiedyś próbowałem dyskykutować i żartowałem, że wojska UK w ogóle nie wzięły udziału w zdobyciu Berlina dlatego, że  gen. Montgomery się zgubił i w chwili wygrywania tej całej wojny utknął na jakimś zadupiu, oops, no znów się coś spartoliło, how British. Nie bardzo to rozumiano. Jak doszło do dygresji, że nazwa klasycznego, brytyjskiego śniadania Full Monty bierze się od pana generała, niezrozumienie się wyjaśniło. Nikt z święcie przekonanych, że to dzielna armia Albionu sama jedna wygrała IIWŚ, nie miał pojęcia, kto zacz gen. Montgomery.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @kalixt 7 września 2018 01:13
7 września 2018 09:04

Warstwa robotnicza, a w drugim/trzecim pokoleniu "wyksztalcona" na uniwersytetach nie ma pojecia o niczym. To jest ten ciemnogrod, o ktorym sie mowi w Polsce.

Ci ludzie nie chca wiedziec, nie szukaja wiedzy, nie jest im ona do niczego potrzebna. Oni nie maja watpliwosci, ani wahan, bo ich swiat jest prosty.

zaloguj się by móc komentować

bolek @deszcznocity 7 września 2018 09:04
7 września 2018 12:24

" Ci ludzie nie chca wiedziec, nie szukaja wiedzy, nie jest im ona do niczego potrzebna. Oni nie maja watpliwosci, ani wahan, bo ich swiat jest prosty. "

Piękne podsumowanie Brytoli, i jakże prawdziwe...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować