-

deszcznocity

Jak przelicytowac sama siebie i stracic klejnot wlasnej korony

Jestem w trakcie czytania w oryginale Historii reformacji protestanckiej w Anglii i Irlandii W. Cobbetta i ta ksiazka wbija w fotel. Wydanie polskie jest w juz w sklepie i moge tylko przyklasnac i zachecic do przeczytania. Jest tam na przyklad ciekawy fragment o nocy Sw. Bartlomieja, ktore wydaje sie byc wypadkowa pasm porazek, ktorymi (wbrew propagandzie z Wysp) bylo panowanie Elzbiety. Jedna z najdotkliwszych, jakie odnotowala juz na poczatku panowania, byla utrata Calais - jedynego portu skladowego, dajacego de facto monopol przy eksporcie brytyjskich wyrobow welnianych na kontynent i "na polnoc".

W 1557 r. Franciszek Gwizjusz zdobyl Calais z rak Anglikow podpisujac na siebie wyrok smierci. Na mocy pokoju w Cateau Camresis Elzbieta zgodzila sie na osmioletni rozejm (gwarantowany czterema francuskimi szlachcicami przetrzymywanymi na Wyspach) i wyplate przez Francje odszkodowania rzedu 500 000 funtow po uplywie powyzszego terminu w zamian za zrzeczenie sie przez Anglie Calais. Zakulisowo jednak rozpoczela knowania, zeby ten "klejnot w Koronie" odzyskac - polecila Throckmorton'owi ( swojemu ambasadorowi w Paryzu) by obiecal pomoc pieniezna i wojskowa Kondeuszowi i Coligny'emu , jesli staneliby na czele Hugenotow i sprobowali przejac wladze we Francji. Ci rzadni wladzy Hugenoci doprowadzili rzecz jasna do wojny domowej. Rokoszanie pieniadze od Elzbiety przeznaczyli naturalnie na oplacenie zaciagow niemieckich knechtow by zajac miedzy innymi Dieppe i Havre de Grace... ktore nastepnie oddali w protekcje Anglikom. Tak zaszachowany Karol IX zaproponowal Elzbiecie wymiane Calais na Havre de Grace. Ona jednak zdecydowala sie postawic na Kondeusza i jego ferajne i odrzucila ta propozycje. To tylko scementowalo oboz katolicki i zdeterminowalo walczacych przeciwko Hugenotom. W Havre doszlo do proby morderstwa Ambrose Dudley hrabiego Warwick, co w odwecie doprowadzilo do wygnania mieszkancow Havre. Dudley wydajac ten rozkaz zlamal umowe miedzy Elzbieta a Kondeuszem i Coligny. Wkrotce pozniej Montmorency otoczyl Havre i po trzymiesiecznym oblezeniu zmusil Anglikow do bezwglednej kapitulacji. Zadzumiona resztka kompanii wrocila z Francji do Londynu, gdzie choroba rozprzestrzenila sie powodujac epidemie roku 1563 - populacja stolicy spadla o 24% (ponad 20000 ofiar).

Jako ze Elzbieta zerwala umowe z Cateau Camresis, Francuzi zarzadali uwolnienia 4 szlachicow i obnizenia kwoty zadoscuczynienia z 500 000 do 125 000 funtow. Oczywiscie "nasza kochana Ewcia" nie chciala nawet o tym slyszec, jednak ambasador Throckmorton, ktorego przezorni katolicy aresztowali i uwiezieli w Saint Germain, dal jej jasno do zrozumienia, ze nie zamierza gnic w zadnym wiezieniu, szczegolnie, ze Francuzi bardzo chetnie wysluchaja tego, co ewentulnie mialby do powiedzenia - na przyklad na temat "bezwrotnej pozyczki" dla Coligny'ego na oplacenie Poltrota. Elzbieta wpadla w furie, tupiac i zlorzeczac na czym swiat stoi, po czym ustapila i przyjela propozycje krola Francji. Dla Anglii, ktora na zawsze stracila Calais, byla to kleska nie tylko pod wzgledem PR, ale przede wszystkim ekonomicznym.

Gdy Elzbieta doszla do wladzy, dziedziczyla co prawda roczny dochod na poziomie £80 000, ale dziedziczyla rowniez dlug w wysokosci £227 000, z czego £100 000 naleznosci bylo zaciagnietych u zydowskich brokerow z Antwerpii na 14% rocznie. Gdy umierala, zostawila po sobie dlug £350 000.

Dla perspektywy - Cromwell w swoim Valor Ecclesiasticus ocenil wartosc rocznego przychodu z dobr klasztornych w Anglii na £300 000.



tagi:

deszcznocity
16 lipca 2018 22:19
3     1170    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
kalixt @deszcznocity
16 lipca 2018 22:46

No, to jest mocne.

 

zaloguj się by móc komentować

kskiba19 @deszcznocity
17 lipca 2018 21:56

Jest tam apologetyka Kościoł Katolickiewgo na wysokim poziomie. Opis klasztoru i jego funkcji jest ponadczasowy.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
22 lipca 2018 20:36

Apologetyka napisana przez protestanta. Lektura jest wstrzasajaca. Trafilem rowniez na zdanie, ze zachowaly sie Durham Halnote Rolls zwane rowniez Halmota Prioratus Dunelmensis , ktore dokaldnie opisuja zycie sprzed reformacji jako: "it is hardly a figure speech to say we have in these rolls village life photographed" [nie pomylimy sie jesli uznamy te zwoje jako fotografie przedstawiajace wiejski zywot]. I dalej: obraz wiejskiego zycia jaki wsrod czynszownikow klasztoru w Durham  maluja nam te zwoje jaki nam sie dzis jako utopia badz piekny sen. Mam przeczucie ze to jest dopiero hit...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować