-

deszcznocity

Na stulecie niepodlegosci polecam publiczne czytanie "Tysiaca lat ..." na przemian ze wspomnieniami Wojnillowicza

W. Grabski

[...] Procz dziedzictwa 125 lat niewoli mlode panstwo polskie przejelo jeszcze dziedzictwo siedmiu lat wojny, ktora dla Polski skonczyla sie ostatecznie dopiero w r. 1921, po podpisaniu traktatu pokojowego z Rosja i zakonczeniu ostatniego powstania slaskiego. [...] Rosjanie wywiezli z terenu Krolestwa Polskiego niemal cale urzadzenia 155 fabryk maszyn i wyrobow metalowych. [...] Niemcy podczas pierwszej wojny swiatowej po prostu likidowali caly przemysl, zabierajac wszystko co moglo sie im przydac. [...] W Niemczech chciano, by w razie zwyciestwa Krolestwo Polskie, nawet korzystajace formalnie z niepodleglosci, upodobnilo sie struktura gospodarcza do Poznanskiego. Uzyskawszy rynek zbytu dla produkcji rolniczych mialo zrezygowac z rozwoju przemyslowego, a nadwyzki ludnosci wiejskiej, szukajacej pracy, wysylac do Niemiec. [...]

[...] Od pierwszych lat naszej niepodleglosci spoleczenstwo - i rzady - nie zdawaly sobie sprawy z ogromnych trudnosci jej utrzymania. Na obszarze calej Europy srodkowej powstal szereg niewielkich panstw, czyli ograniczonych i poprzedzielanych murami celnumi rynkow zabytu, ktore nie mogly stanowic dosc wielkiej podstawy dla pomyslnego rozwoju sil gospodarczych. Tego zagadnienia nie rozumiano w Polsce. [...]

[...] Podobnym bledem bylo [...] uparte trzymanie sie nadzei na doplyw kredytow zagranicznych, a pozniej ponoszenie ogromnych ofiar dla zdobycia sobie "zaufania" na zachodzie [podczas gdy] zadne osiagniecia gospodarcze nie mogly nam dac tego zaufania, gdyz na Zachodzie uwazano - jak sie okazalo sludznie - ze byt polityczny panstwa polskiego jst stale powaznie zagrozony. Malo kto w Polsce mial odwage trzezwego spojrzenia na smutna rzeczywistosc. Gdy sie okazalo,ze nie ma na Zachodzie gotowosci ofiar dla zachowania przy zyciu niepodleglych panstw Europy srodkowej, nalezalo liczyc tylko na wlasne sily, to znaczy utrzymywac spozycie wszystkich wartstw na poziomie znacznie nizszym od dochodu spolecznego i w ten sposob zdobyc srodki konieczne na przebudowe gospodarcza kraju. [...]

[...] Gospodarka polska zalamywala sie dwa razy wskutek upartej obrony poziomu plac, przy ktorym nie mozna bylo powiekszac kapitalu wytworczego. [...] Proba obrony dochodow jakiejs czesci ludnosci musiala wiec pociagac za soba podwojenie ciezaru spadajacego na barki reszty. [...]

[...] Grupa spoleczna, ktora najsilniej odczula skutki przesilenia, byli chlopi, ktorych dochod nominalny spadl o 50%, a realny 20%. [...] Dochody robotnikow spadly nominalnie o 47%, a realnie o 22". [...] Na drugim koncu znajduja sie pracownicy umyslowi, ktorych dochod nominalny spadl o 28%, a dochod realny wzrosl o 4%. [...]

[...] Pierwsze dwa miejsca wsrod partnerow przedsiebiorczej dyspozycji silami wytworczymi przemyslu w Polsce zajmowalo panstwo i obcy kapital. [...] W rezultacie powiedziec mozna beza zadnej przesady, ze polskiego kapitalizmu w znaczeniu, jakie temu slowu nadaje sie na Zachodzie, w ogole nie bylo. [...] W r. 1922 cala kadra techniczna na Gornym Slasku, zarowno w hutach kal kopalniach, byla niemiecka. [...] Wszystkie filie obcych przedsiebiorstw unikaly bowiem rozbudowywania w Polsce biur badawczych i konstrukcyjnych, zupelnie z ich punktu widzenia zbednych. [...]

Tyle Wojciech Zalewski. A teraz posluchajmy, jak to wygladalo w praktyce. Wycinki ze wspomnien E. Wojnillowicza:

9 pazdziernika 1922
[...] Tymczasem marka polska leci gwaltownie w dol. Dolar z 4 tysiecy przed 4 miesiacami doszedl juz do 17000; chleb, mieso, mleko staja sie niedostepne nawet dla sredniozamoznych ludzi, niezadowolonie zwrasta.[...]

12 lutego 1923
[...] Marka znowu bajecznie spadla - dolar wart 45000. Przypisuja to w czesci bliskiej dacie (15 luty) objecia przez wojska polskie strefy neutralnej w Wilenszczyznie, gdzie jakoby gromadza sie wojska litewskie. Drozyzna rosnie rownoczesnie z rozgoryczeniem ludnosci miejskiej, zglodnialej i zziebnietej, bo wegiel kosztuje 11000 za cetnar, a bochenek 3-funtowy chyba 2600 marek. [...]

21 czerwca 1923
[...] Dolar dochodzil do 175000 marek, wobec tego wszelkie towary, a nawet produkty wiejskie, chociaz wytwor rozmaitych "Psich Wolek", nagle w zawrotny sposob podskoczyly w cenach. Do minimalnych rozmiarow doprowadzona "kajzerka" kosztuje juz 200 marek. [...]

16 lipca 1923
[...] Drozyzna nieslychana, i pomimo niej, uzywanie wszystkiego i pozwalanie sobie na wszystko. Corki strozow chodza w ponczochach jedwabnych, pomarancze na ulicach, pomimo 3-4 tysiecy za sztuke, sa rozchwytywane przez publicznosc, nieraz w wytartych lachmanach chodzaca. [...]

20 lipca 1923
[...] Dla ciekawosci zaznacze: zwykla buleczka chleba, ktora przed dwoma laty kosztowala 13 marek, obecnie sie placi 8500, funt wieprzowiny (boczek) 15000, funt masla 25000, litr mleka 2400, jajko 1200. Slowem marka spadla niemal do rubla bolszewickiego. Dolar sie oblicza na 200 000 marek polskich i wszelki budzet domowy ofiara pada. [...]

Na koniec dodam, ze w Polsce po 1989r. nie mielismy jeszcze do czynienia z prawdziwym kryzysem, jaki niewatpliwie nastapi, jak tylko na Zachodzie stopy procentowe wroca do historyczej normy.



tagi:

deszcznocity
2 października 2018 14:18
6     799    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
mooj @deszcznocity
2 października 2018 14:49

Z ciekawości: jaki jest wg Ciebie zakres tej "historycznej normy" (może być nomianlnie, nie realnie) "na Zachodzie"?

Na marginesie: po 1990 roku był okres, gdy polski SP emitował papiery skarbowe - również detaliczne, bezproblemowe do nabycia: +10-11% do inflacji (tzn koszt długu dwucyfrowy realnie-ponad oficjalny GUSowski CPI), a NBP w tym minfinansów wspierał:)

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
2 października 2018 14:59

Zgadzam sie z wdomachzbetonu.pl w tej kwestii

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity
2 października 2018 15:08

Dziękuję, ale tak wprost bez przerzucania się wykresami? bo:

https://stooq.com/q/?s=10usy.b

>7% (nominalnie! w tym inflacja) to 20 z 140 lat. Wiem, inne systemy monetarne, to tylko oficjalne pap. skarbowe, sporo zmiennych innych, które należałoby uwzględnić etc etc...ale mimo wszystko: poziom odniesienia lata 80 to żaden poziom odniesienia jeśli ma być historycznie istotny

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
2 października 2018 15:33

W UK miedzy 6 a 8 procent. W CH miedzy 4 a 5 procent. W US miedzy 4 a 6 procent. Mysle, ze to wystarczy, zeby wywrocic kazda zmiane, nie tylko dobra.

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity
2 października 2018 15:47

Ok, dziękuję. Jeśli ten zakres (<7% nominalnie)- nie widzę problemu większego. Co nie znaczy, że w ogóle to nie problem, lub się mylę i jest b. poważny. Cel ograniczenia finansowania długu publicznego walutą obcą z ok. 1/3 do 1/4 widzę. Utrzymywanie (sztuczne) niskich stóp faktycznie wiele rzeczy ułatwiło (a inne utrudniło). 

Tyle, że "my" (Polska, pokolenie jeszcze aktywne) chyba bardziej pamiętamy hiperinflację, b. wysokie (realnie!) stoipy procentowe, ryzyka walutowe etc - bardziej niż "na Zachodzie". Czy to znaczy, że jesteśmy bardziej przygotowani na zmienność? Nie wiem. Ale mamy podstawy, by takimi być. To (ta wiedza, umiejęteność radzenia sobie z takim otoczeniem) też stanowi nasz kapitał. Relatywnie większy niż "na Zachodzie".

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity 2 października 2018 14:59
2 października 2018 15:51

P.S. Strach przed takimi zajwiskami z początku lat 20 był tak mocny, że w latach 30 - gdy wszyscy dookoła osłabiali walutę - złotówka *"umocniła się" tak bardzo, że trudno było eksportować np nowoczesną broń, co ograniczyło produkcję itd itd. Przegiąć z lekami też nie można: )

* sama z siebie się nie umocniła - na kutek decyzji polityczno-gospodarczych

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować