-

deszcznocity

Na dobry poczatek konca tygodnia

1. Roczny zysk dla Wlk. Brytanii z drenazu rak i mozgu wynosi £78,000 na glowe. Czyli o tym, ze milion Polakow pomnozony przez 78 tys funtow daje do myslenia.

2. PKP nie jest niechlubnym wyjatkiem - w Wlk. Brytanii wcale nie jest lepiej, czyli rzecz o tym, ze prywatyzacja kolei nie rozwiazuje problemu.

3. Wciaz w temacie transportu kolejowego: Brytyjczycy tez potrafia byc sentymentalni - zostanie urochomione regularne polaczenie kolei parowej.

4. Kolejnym sposobem na odwracanie uwagi od bregzytu jest pomysl zalesienia polnocy Anglii - za jedyne pol miliarda funtow. Kto "bogatemu" zabroni?

5. Dla Brytyjczyka, Hiszpania jest najniebezpieczniejszym krajem swiata, przynajmniej jesli chodzi o miejsce spedzania wakacji. Zapominaja tylko dodac, ze glownie przez alkohol.

6. Wg szacunkow, jedna czwarta gospodarstw rolnych w UK zbankrutuje. Pytanie za 100 punktow - komu zalezy na kupnie ziemi po bregzytowskiej przecenie? I co na tej ziemi powstanie? Obstawiam , ze osiedla domkow jednorodzinnych.



tagi:

deszcznocity
21 września 2018 12:56
13     1160    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
mooj @deszcznocity
21 września 2018 14:00

Niekoniecznie Ci, którzy zbankrutują (faktycznie - zaprzestaną uprawy ziemi, nie zbankrutują) są właścicielami uprawianej ziemi. Chyba.

25% dzierżawców - przestanie dzierżawić, lub zaoferuje znacznie niższy szynsz. Ci których 80-87% dochodów stanowią subsydia europejskie, po ich zlikwidowaniu - jeśli nie pojawi się alternatywa - przestaną udawać, że żyją z rolnictwa. 

A czy nie jest tak, że największymi beneficjentami w UK transferów "wspólnego rolnictwa" nie są farmerzy, a rodzina królewska, kościół anglikański i parę procent wielkich posiadaczy ziemskich?

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
21 września 2018 14:49

Nie umiem odpowiedziec w chwili obecnej na postawione wyzej pytanie. Wg raportu brytyjskiego parlamentu na temat sytuacji po wyjsciu z unii:

  • 70% powierzchni to gospodarstwa rolne
  • produkcja zywnosci Wlk. Brytanii zaspokaja 61% popytu
  • 25% gospodarstw nie wykazuje zysku
  • rzad chce zaprzestac subsydiow i zostawic ziemie odlogiem, zeby stworzyc laki, lasy, bagna itp. "biodywersyfikacja"

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @deszcznocity
21 września 2018 15:14

Ad.6 Język niderlandzkijęzyk holenderskijęzyk flamandzki – język indoeuropejski z grupy języków germańskich zaliczany do języków dolnoniemieckich

To tak na marginesie doniesień nideralndzkich na temat "ewentualnych  problemow" rolnictwa i rynku zywnosci w GB.  

Osobiscie nie wierze tym doniesieniom prasowym.

Generalnie im blizej do daty wyjscia Angli z UE .To prasa zwiazana z panstwami UE szerzy dezinformacje i glownie straszy.Sugeruje, ze to Anglia traci, a prawda jest taka ,ze UE zostanie solidnie osłabiona. 

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @Draniu 21 września 2018 15:14
21 września 2018 15:24

Straszenie to jedno, a drugie to faktyczna niepewność.

Znacząca grupa rolników pod koniec września nie wie, czy od kwietnia będzie mogła i na jakich zasadach sprzedawać na kontynent swoją produkcję, importerzy, sieci handlowe etc nie wiedzą czego zbraknie i w jakich ilościach, czy będą musieli i jakie cła zapłacić przy imporcie. To co prawda nie Niemcy, ale ludziska niezwyczajne tak "gwałtownych" zmian. To nie Polska, gdzie zaskoczenie na każdym kroku, to gospodarka ustawiona zasdami, kontraktami, "zapewnieniami" na lata, z przeidywalnymi cenami, stopami zwrotu, ilościami, a ryzykiem politycznym, prawnym - minimalnym.

Wiatmu w realu brytyjskich "rolników" / konsumentów dotacji

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @mooj 21 września 2018 15:24
21 września 2018 15:55

W przyszlym roku dotacje beda wyplacane normalnie, ale juz od 2020 niekoniecznie. Nikt nie bedzie w takich warunkach inwestowac w cokolwiek zwiazanego z rolnictwem.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @mooj 21 września 2018 15:24
21 września 2018 16:00

Sadze,ze troszkę jest inaczej.Podam przykład.

Polska jest jednym z najwiekszych producentów mleka w UE,a w zwiazku  z tym mamy limity na produkcję. Anglia pewnie tez ma taka dziedzine w rolnictwie ,ktora dominuje i na nia miała rowniez limit. W momencie kiedy wystepuje z UE ,limity nie obowiązują. I Anglia moze dowolnie handlowac jak rowniez eksportować.

To jeden z przykladow. Ja sie czegoś innego obawiam, ze moga wyjsc dyrektywy unijne np. z zakazem handlu z Anglią ,ale chyba to jest skrajnosc w myśleniu z mojej strony.

Natomiast co do tradycji tzw wolnorynkowych lub kapitalistycznych ,jak zwał tak zwał, to wlasnie Anglia ma większe, i przedsiebiorcy z dziada pradzia wiedza,ze trzeba byc zawsze czujnym jezeli chodzi o zmiany tzw. koniunktury.To u nas w Polsce ta tradycja została skutecznie zerwana i to nie od 44r ,ale jak sie okazuje system socjalistyczny został nam juz instalowany od zamachu majowego w 1926r. Oczywiscie masz racje,gdy sie zrywa umowy to zawsze sie ponosi straty i w tym przypadku o ktorym rozmawiamy straty poniosą obydwie strony sporu. Osobiscie uwazam ,ze UE traci powaznego partnera jezeli chodzi o gospodarkę i finanse.

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @Draniu 21 września 2018 16:00
21 września 2018 16:16

Limitów na mleko od paru lat chyba nie ma:) 

Prognozowanie zbytu to jednak coś więcej niż tylko kwestia: będzie "zakaz" z unii czy nie będzie. Generalnie zgadzam się, że gospodarka unijna, szczególnie niektóre kraje - stracą. Polska relatywnie więcej niż inne kraje, nei tylko gospodarczo. Ale w przypadku rolnictwa problemem wartym dyskusji nie jest "czy będzie Brexit" ale brak propozycji (nawet wariantowej). Nie wiem czy wielowiekowa tradycja ma znaczenie jeśli została zerwana 50 czy 100 lat temu, jakie znaczenie ma czy 50 czy 100 lat, czy "wolnym rynkiem" był angielski handel (tzn wiem, ale nie chcę przekraczać ram tematycznych:)

Piję do tego, że nie płaczę nad losem tych "rolników" z wysp, jeśli 80-87% ich dochodu bylo faktycznie nie z ziemi, a z dotacji (znacznie wyższych niż w przypadku polskich rolników). Straszenie straszeniem, ale jawi się obraz państwa, które faktycznie nie potrafi przekazać koncepcji co "po unii". Pole do straszenia pozostawia. "Bagna i lasy zrobimy" średnio pewnie przekonujące.

Wyspiarze nie byli w stanie  chyba nigdy samodzielnie wyprodukować tyle ile jedzą i nadal nie są. Będą? Jeśli dużo więcej bezpośrednio zapłacą - może tak (choć nie sądzę, musiałoby być to bardzo dużo więcej). Powinni mieć  samowystarczalność i jakim kosztem? Nie wiem, ale każda z odpowiedzi może mieć (a niekóre rozwiązania na pewno mają) bezpośredni wpływ na Polskę i nasz region.

Możliwość "CPK->Gdańsk-> Londyn" dla zboża, cukru, mleka, wołowiny nie jest najgorsza, ale najmniej realna niestety. Jeśli będziemy skłonieni (a to bardziej prawdopdobne) do zapewnienia drożności handlu dla 30-40 milionów żyjących na Wyspach (np importu Ukr-UK) - bo dla tylu ludzi może być potrzeba dostarczenia żywności..to jest zgryz.

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity 21 września 2018 15:55
21 września 2018 16:20

Od marca 2019 nie ma pewności co, czy, na jakich zasadach co będzie obłożone cłem (innymi pozataryfowymi ograniczeniami)- tak wyprodukowane w UK przy wwozie na kontynent, jak i przy wwozie na Wyspy wyprodukowane w np Polsce. I to jest poważna sprawa. 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @mooj 21 września 2018 16:20
21 września 2018 16:40

Tak faktycznie zniesiony został limit, ale przed zniesieniem unia straszyła karami za nadprodukcję,a niektorzy rolnicy zaciagneli kredyty aby rozwijac swoje gospodarstwa. No ale rozmawiamy o czyms innym. 

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @deszcznocity
21 września 2018 18:55

Ewidentnie Wielka Brytania z tym zalesieniem i lokomotywą parową wraca do korzeni. Wykupią ziemie od bankrutów, otworzą reality park, może nie z dinozaurami, ale Robinem, Arturem, Wallacem i Kubą Rozpruwaczem, coś na wzór Westworld…. I  można będzie się przejechać najszybszą ciuchcią, ewentualnie dostać strzałę w lewy bok, oczywiście po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. Z drugiej strony można się od nich uczyć, jak np. lokomotywę, będącą ichniejszym symbolem opóźnienia gospodarczego i niełatwej końcówki lat 60tych w ekskluzywne doświadczenie w klimacie ostatniego Agathy Christie i Orient Expressu.

No a co do rąk i mózgów, to dopóki nie znajdą tańszych, to naszych się nie pozbędą. Dla nas tylko te liczby są przejmujące, bo to nasza przyszłość, która już nie jest nasza…. Prawie połowa z tych 2,5 mln która wyjechała to osoby w wieku 25-34 lata + te 78tys funtów na głowę i robi się słabo….

Dobrze, że chociaż Pan The Suna umieścił, to można się uśmiechnąć. Jak zwykle z ikonografiką nie zawiódł, trzeba czytać to chyba tak, że Hiszpania niebezpieczna, bo po pierwsze jeszcze katolicka, po drugie zawsze może zaatakować Gibraltar, a po trzecie chociaż tam toną, to w Grecji wyławiają, szczególnie tych którzy dryfują z Afryki, niekoniecznie po alkoholu… No ale te samobójstwa w Emiratach to zagadka ;) Dawno już nie zaglądałam, ale widzę, ze puns-y w dalszym ciągu w użyciu :)))

 

 

zaloguj się by móc komentować

kalixt @deszcznocity
21 września 2018 18:59

(...) over their lifetimes, they pay in £78,000 more than they take out in public services and benefits - while the average UK citizen’s net lifetime contribution is zero.

To jest jednak mocne, ten calozyciowy bilans zero pomiedzy zaplaconymi przez statystycznego Brytyjczyka podatkami, a pobranymi przez niego zasilkami. To moze nie jest w pelni prawda, bo podejrzewam, ze ta kalkulacja moze ujmowac jedynie income tax placony bezposrednio do HMRC, bez uwzglednienia podatkow akcyzowych, podatkow przerzucanych w ceny towarow i uslug, a moze nawet podatku VAT, ale i tak robi to wrazenie.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @mooj 21 września 2018 16:16
21 września 2018 19:39

Ogromna ilość zywnosci jest importowana do UK  spoza EU np. z USA - owoce, Chile - owoce, South Africa- owoce, warzywa. Chiny - pewnie wszystko co się da, wiem na pewno ze największa firma cateringowa w UK, ktora zmienia nazwę co kilkalat z wiadomych względów , ściąga kontenery mrożnie z kurczakami. Ta firma zaopatruje w UK w jedzenie prawie wszystkich, szpitale , szkoły, więzienia, hotele lepsze i gorsze. Sieci restauracji np. KFC i wiele innych miejsc. Aha , mrozone frytki do smazenia tez przyplywaja z Chin. Notabene frytki zrobione nie z ziemniakow a z obierek ziemniaczanych. Jajecznice w proszku rowniez z Chin.

 

Wielkiej Brytanii zywnosc z  EU nie jest do niczego potrzebna. 

Rozmawialem jakies 1,5 roku temu z hodowcą świń spod Londynu , mial 80 sztuk, powiedział mi ze to sie calkowicie nie oplaca gdyz nie moze sprzedać ich  w UK chyba ze ze znaczną stratą. Sprzedawal wczesniej do Rosji ale z powodu sankcji rynek rosyjski wtedy zamknięto. 

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @Marcin-Maciej 21 września 2018 19:39
25 września 2018 13:02

"Wielkiej Brytanii zywnosc z  EU nie jest do niczego potrzebna. "

Dziś, jutro szlaki handlowe i ich bezpieczeństwo może wyglądać inaczej (w tym z Chin)

ale...może nie my zapłacimy za ochronę - zdaje się, że Royal Navy z Ukrainy będzie "coś" gwarantować - nie bezpieczeństwo transportu żywności z Ukr na wyspy przede wszystkim? Coraz głośniej o flocie brytykskiej w Odessie i parasolu ochronnym

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować