-

deszcznocity

Garsc wiesci z krainy deszczowcow

1. Rzad JKM zmusi w kwietniu przyszlego roku (zaraz po wyjsciu z UE) 1 750 000 swiadczeniobiorcow dodatkow socjalnych do przejscia ze starego systemu na tzw. universal tax credit. Roznica pomiedzy starym a nowym systemem jest taka, ze w starym dostawalo sie do 6 roznych wyplat swiadczen na osobe - w przypadku universal tax credit jest to jedna comiesieczna "wyplata". System UTC ma na celu ujednolicenie i uszczelnienie systemu wyplat swiadczen. W starym systemie dochodzi do sytuacji, ze osoba dostaje lacznie w zasilkach wiecej, niz wynosi minimalna krajowa. W nowym systemie nie ma takiej mozliwosci. Zeby zaaplikowac o UTC trzeba wypelnic aplikacje on-line. Czas oczekiwania na decyzje obecnie wynosi nawet do 6 tygodni, a co za tym idze, czesc ludzi utraci stare zasilki, zanim otrzyma nowe. Znane jest wiele przypadkow zasilkobiorcow "przeniesienych" na nowy system, ktorzy zostali wyrzuceni na bruk badz zmuszeni do korzystajania z tzw bankow zywnosci, poniewaz nie bedac przyzwyczajonymi do myslenia o tym, za co beda zyc w tym miesiacu (stary system to wyplaty cotygodniowe) "obudzili sie z reka w nocniku". Takze mysle sobie, ze wkraczajac na droge 500plus, takich skutkow rozdawnictwa mozna sie spodziewac i w umilowanej ojczyznie.

Tutaj artykul o bankach zywnosci, ktore szacuja skokowy wzrost popytu na swoje uslugi zaraz po ww. zmianie.

2. Premier May zapowiedziala zniesienie limitu zadluzenia sie samorzadow lokalnych na poczet inwestycji mieszkaniowych. Obecna wartosc wszystkich nieruchomosci, ktorych wlascicielami sa samorzady lokalne, wynosi 290 miliardow funtow, podczas gdy limit zadluzenia, ustalany przez panstwo, wynosi 1/10 tej kwoty. Mozemy sie spodziewac eksplozji budowlanej w Wiielkiej Brytanii napedzanej kredytami hipotecznymi zaciaganymi przez samorzady lokalne. To z kolei oznacza podwyzki tzw. council tax dla klasy pseudo-sredniej,budowanie kolejnych slusmow/blokowisk/wylegarni patologii, tluste lata dla banksterki i duzo miodu na umoczonych paluszkach lokalnych politykow. Aha, no i inflacja.

Tutaj artykul o zapowiedzi ww. kwestii.

3. Murzyn zrobil swoje, murzyn moze odejsc. Koszty zatrudnienia niskowykwalifikowanego pracownika po 2004 spadly drastycznie. Taki byl cel otworzenia granic UK dla imigrantow z biednych krajow UE. Teraz minister spraw wewnetrznych Wlk. Brytanii zapowiada, ze imigranci na nowo stana sie obywatelami drugiej kategorii, przynajmniej jesli chodzi o zatrudnienie. Premier rzadu zapowiedziala, ze interesuja ich jedynie specjalisci i zamierzaja wproowadzic system, ktory "odsieje" osoby zarabiajace mniej niz £30000. Bedzie system wizowy (punkty) podobny jak w Australii, Nowej Zelandii czy Kanadzie.

Tutaj artykul.

4. Nie otake Anglije walczylam, rzeklaby Pankhurst. Obecnie koszt tzw. daycare, czyli opieki przedszkolnej dla dwojki dzieci moze osiagnac spokojnie £800 funtow, podczas gdy placa minimalna daje jakies £1150 miesiecznie. Dla matki z dwojka dzieci pojscie dzieci do szkoly (w wieku lat 5.) jest wybawieniem finansowym. Procent zatrudnienia wsrod matek wynosi 74%, z czego polowa matek pracuje ponad 30 godzin tygodniowo. Kredyt na dom, bombardowanie reklamami plus dziecko lub dwoje po drodze i mamy najlepszego pracownika. Co prawda bierze troche wiecej wolnego, ale nie w glowie jej jakies numery. Praca czyni wolnym, czy jakos tak.

Artukul zrodlowy.

5. A oto przyszla elita polityczna partii konserwatywnej. Dla wyjasnienia, w prawym kolku jest zakreslony napis "je£@c NFZ", w lewym jest charakterystyczny wasik, na gardlach czerwona szminka sa nieudolnie namalowane gwiazdy Dawida.

Zdjecie imprezy studenciego klubu mlodziezy partii konserwatywnej uniwersitetu Plymouth obieglo internet i wywolalo burze. Jak na razie przewodniczacy  klubu studenciego zostal zawieszony. Z drugiej strony, Cameron paradowal za studenkich czasow ze swoim czlonkiem wetknietym w swinski ryj, wiec tradycje poniekad zostaly zachowane.

Artykul zrodlowy.

Karramba!



tagi:

deszcznocity
6 października 2018 23:26
45     2054    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @deszcznocity
7 października 2018 08:04

Niech imigranci się cieszą, że nie zostaną niewolnikami. Mam na myśli białych, bo czarnym nic się nie stanie

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski 7 października 2018 08:04
7 października 2018 08:17

Już są niewolnikami a my podobną koleiną pędzimy

zaloguj się by móc komentować

kalixt @deszcznocity
7 października 2018 08:42

Ja sie zastanawiam, co bedzie z ludzmi, ktorzy kupili w UK domy, zaciagajac wieloletnie kredyty, ale nie zarabiaja +30K, wiec sa do ''odsiania''. Takich ludzi moze troche byc, ja sam znam pare takich osob. Odkupia od nich banki te domy po cenie zakupu?

zaloguj się by móc komentować

orjan @deszcznocity
7 października 2018 08:48

Zestaw, proszę, dwie wypowiedzi:

... nie bedac przyzwyczajonymi do myslenia o tym, za co beda zyc w tym miesiacu [...] "obudzili sie z reka w nocniku". Takze mysle sobie, ze wkraczajac na droge 500plus, takich skutkow rozdawnictwa mozna sie spodziewac i w umilowanej ojczyznie.

Dla [angielskiej] matki z dwojka dzieci pojscie dzieci do szkoly (w wieku lat 5.) jest wybawieniem finansowym.

Otóż o 500+ wypowiadasz się w ujęciu statycznym, co jest częste, lecz jest poważnie błędne. Nie bierze pod uwagę, że z każdym miesiącem 500+ dziecko rośnie z powodzeniem poprawionym o 500+ teraz i na potem. Jeśli np. 500+ dotyczy dzisiejszego niemowlęcia a miałoby się zakończyć np. z końcem drugiej kadencji PiS, to dane dziecko będzie w wieku prawie już szkolnym i o tyle powiększy szanse matki na zalezienie jakiejś pracy.

Oczywiście, lepiej byłoby dla tego dziecka i jego matki, gdyby PiS miał przed sobą jeszcze 18 lat u władzy. Tak w każdym razie wynikałoby z powyższej dynamiki, bo od tego 500+ Polska na pewno nie zbankrutuje. Wręcz przeciwnie.

zaloguj się by móc komentować

orjan @kalixt 7 października 2018 08:42
7 października 2018 08:53

Życzę im jak najlepiej. Gdyby zaś poczuli się gorzej, to w Polsce nadal jest miejsce. Z tym, że to miejsce nie jest z gumy. Kto pierwszy, ten lepszy.

 

zaloguj się by móc komentować

orjan @qwerty 7 października 2018 08:17
7 października 2018 09:27

Na czym polega podobieństwo ich (tzn. Polskiej imigracji w Anglii) i naszej koleiny?

Takiego podobieństwa nie ma.

Córka mojego kumpla od 30 lat prowadzącego firmę budowlaną rzuciła tu studia na politechnice (budownictwo) bo ją tzw. "zmywak" wciągnął i taką ma tam koleinę. Ma też w Polsce swoją koleinę. Na razie, tj. jeszcze ma, bo ojciec ma już swoje lata i za jakiś czas tę firmę (niedużą, ale sprawną) zamknie. Gdyby została, to już byłaby panią mgr.inż.z.upr.bud. z własną firmą i jej wieloletnią klientelą.

Jak ona ma wrócić? Może nawet z jakimiś pieniędzmi, które tu na nikim poważnym nie zrobią piorunujacego wrażenia. Ale tak poza tym, to jako bankrut w każdym istotnym wymiarze bankructwa życiowego. Nie wzięła pod uwagę czasu upływającego tutaj.

 

zaloguj się by móc komentować

adam-er @deszcznocity
7 października 2018 10:01

Ad.1

https://www.youtube.com/embed/5sg_dGzm0rU

Zamiast komentarza, polecam.

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @kalixt 7 października 2018 08:42
7 października 2018 10:27

Spadek cen (poza Londynem) jest zauważalny? Taniej niż rok, dwa, pięć, dziesięć lat temu?

zaloguj się by móc komentować


deszcznocity @orjan 7 października 2018 08:48
7 października 2018 10:39

Ad universal tax credit vs 500plus: Mam na mysli uzaleznienie od zasilku przeradzajace sie powoli w roszczeniowosc.

Ad pracujace matki: Dziecko nie widzi matki przez wiekszosc tygodnia pracy od piatego roku zycia a czesto i wczesniej, bo matki wracaja po 6 miesiacach od porodu do pracy.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @orjan 7 października 2018 09:27
7 października 2018 10:39

I właśnie takie koleiny dochodzenia do statusu bankruta we. Niewolnika odkrywasz

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @qwerty 7 października 2018 10:37
7 października 2018 10:40

Bingo. Takie beda okazje, ze sie filozofom nie snilo. W Anglii taki proces go jest miesiac/dwa i pozamiatane.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @adam-er 7 października 2018 10:01
7 października 2018 10:44

Z Ken Loach trzeba uwazac, bo to jest socjalista. Czytaj: robi filmy   pohylajace sie nad biednym ludem i krytykujace system ale nie ma oporow przed wyciaganiem raczek po panstwowe dotacje.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @mooj 7 października 2018 10:27
7 października 2018 10:47

Prawde mowiac nie wiem, nie interesowalem sie cenami nieruchomosci. Mysle, ze moze tak byc, tzn. moze byc spadek cen poza Londynem. A jesli nawet widocznego spadku nie ma, to koniecznosc sprzedania domu w trybie natychmiastowym prawdopodobnie wymusi na sprzedajacych nizsze ceny. Ale tak naprawde nie wiem, jak sie ksztaltuja ceny. Mnie tylko troche zastanowilo to, jak to bedzie wygladalo w ramach zapowiadanego ''odsiewu'' od strony instytucjonalnej - powie sie tym ludziom cos w rodzaju: sprzedalismy wam w naszym kraju dom, udzielilismy wam na to w naszym banku kredytu ''do usranej smierci'', a teraz sie pakujcie, bo nie wolno wam juz w nim mieszkac?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @deszcznocity 7 października 2018 10:40
7 października 2018 10:48

W RP jest już cały Przemysł afiliowanych przy sądach kancelarii adwokackich i komorniczych do dwóch miesięcy trwa operacja wraz z zaborem mienia ruchomego. osadza się firmę ochroniarską w nieruchomości podczas wprowadzania w posiadanie i eksmisja do wynajętego na kilka dni hostelu a komornik decyduje co jest mieniem ruchomym a co przynależnością. Obrona jest możliwa ale ....

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @kalixt 7 października 2018 10:47
7 października 2018 10:52

Wprowadza pozwolenia na prace. Nie masz pozwolenia? Musisz pracowac na czarno jak niewolnik. Czyli dodatkowe zmniejszenie kosztow niewykwalifikowanej pracy. Nikt nikogo nie bedzie scigal. A jak przestaniesz splacac kredyt, to cie zlicytuja.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @deszcznocity
7 października 2018 10:59

Wroci do starego. Nie pracujesz, nie jesz. Nigdy nie zapomnę widoku zebrzacych młodych Brytyjek z dzieckiem na ręku na ulicach Londynu w 1995 roku. Dla mnie to był szok. Ale wielu Polaków żal mi nie będzie. Porzucali szkoły w ostatnim roku nauki bo mieli zalatwiony zmywak gdzieś tam. Panny dorabiają na telefon  jako "odkurzacze", ale jak przyjada do Polski na chwilę to zniesmaczone mówią że w takiej patoli, to nie byłyby w stanie mimieszkać i pracować, ponieważ są przyzwyczajone do wyższego standardu. Co do kredytów mieszkaniowych- jeśli bank dał komus, kto zarabia 1300 funtów miesiecznie, to na nim zarobil. Polak wybudował mieszkanie Anglikowi i jeszcze go częściowo splacil. I jak napisał Coryllus- niech się reszta cieszy, że na szyjach nie będą nosić obrozy, ale jacy będą musieli być grzeczni,  żeby nikt ich stamtąd nie wypieprzyl. Czyli w zasadzie niewolnicy :) Welcome back to earth!

zaloguj się by móc komentować

mooj @kalixt 7 października 2018 10:47
7 października 2018 11:01

Jak i wszędzie na świecie: wydalenie z kraju nie jest równoznaczne z konfiskatą (nawet przy wyroku sądowym) czy wywłaszczeniem za odszkodowaniem. Masz <> możesz mieszkać. 

Czy po "wymuszonej" (patrz wyżej - z tym wymuszeniem) sprzedaży poniżej wartoości zadłużenia problemy dla kredytobiorcy się kończą (jak praktycznie jest w USA) czy wręcz przeciwnie (jak w Europie)?

Chyba "ma działać" (a czy zadziała przy masowym zjawisku?..wróżenie z fusów) system ubezpieczeń na różnice pomiędzy ceną sprzedaży a wyceną. Tj teoretycznie biorąc hipotekę masz możliwość (czasem konieczność) ubezpieczenia się od ryzyka "będę musiał sprzedać, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży nie starczą na spłatę hipoteki". Dopóki wypałty/realizację to jakiś prawie pomijalny promil - działa (lepiej lub gorzej, ale ponoć działa), przy masowej skali - może nie zadziałać

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity 7 października 2018 10:52
7 października 2018 11:04

Pytanie czy licytacja zamyka temat. Jeśli tak - to nie widzę problemu. Ewentualne straty bierze kredytodawca na siebie i z głowy zmartwienie. Gorzej, gdy po licytacji  nabywca zostaje bez aktywów i z długiem (dla niego) gorzej, a znacznie gorzej - gdy takich nabywców jest rzesza. Wtedy gorzej dla wszystkich (moim zdaniem)

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
7 października 2018 11:11

Tutaj latwo jest oglosic upadlosc konsumencka. Takze taki scrnariusz moze byc:

Bank zlicytowal, ale zostalo Ci £50000 jeszcze do splaty. Oglaszasz upadlosc konsumencka i zostajesz wpisany na liste. Nie masz dlugow, ale stales sie calkowitym niewolnikiem. Nie wynajmiesz mieszkania przez agencje, nie zmienisz telefonu w abonament na lepszy, nie kupisz laptopa na raty bo NIKT nie bedzie z Toba chcial rozmawiac. Tylko gotowka plus musisz sobie radzic POZA systemem. I wtedy juz UK nie ma wzgledem PL nic lepszego do zaoferowania.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @Matka-Scypiona 7 października 2018 10:59
7 października 2018 11:16

Mieszkalem troche w Brighton i po 10 latach wrocilem odwiedzic to miasto na pare dni. Bylem zszokowany iloscia bezdomnych. Zgadzam sie, wracamy do starej, wesolej Anglii.

Ten wyzszy standard polega na tanich wakacjach all inclusive, tanim zarciu z Aldi lub Lidla, nowym telefonie/telewizorze co dwa lata i tanich projektankich ciuchach ze sklepow charytatywnych i ebay'a.

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity 7 października 2018 11:11
7 października 2018 11:17

To jest bardzo optymistyczne: czyszczą aktywa do zera (i to nie wszystkie) ale zostajesz bez garba. Zamykasz "projekt UK" i masz w.. wszystko. Myślałem, że jest gorzej: zostajesz z długiem do ściągnięcia prawie w dowolnym miejscu na świecie. Innych kredytów, pożyczek (studenckich np) też to dotyczy? Upadłość, licytacja i zaczynasz bez zobowiązań (owszem także bez możliwość zadłużenia się, ale to mniej ważne)?

Ew. istotne (dla szerszej publiczności) może być czy aktywa za granicą (np nieruchomość w Polsce:) sąd z UK zajmie/przymusi do sprzedaży czy to raczej tylko teoretyczne, a a praktyce zbyt trudne/kosztowne/mało interesujące - więc niestosowane

zaloguj się by móc komentować

orjan @deszcznocity 7 października 2018 10:39
7 października 2018 11:23

O ile dobrze się domyślam, to Universal Credit zawiera w sobie wiele świadczeń poprzednio osobnych, w tym Child Credit. Rozmycie Child Credit w składzie Universal Credit rzeczywiście może zmienić postrzeganie jako wyłącznie socjalne. Tymczasem w Polsce 500+ jest i ma pozostać świadczeniem odrębnym, które oczywiście ma skutek socjalny, ale ten skutek jest zamierzony jako pochodny wobec rzeczywistego celu 500+ dotyczącego demografii.

Każdy skutek przyrostu po stronie demografii (im większego tym lepiej) powoduje, że w rachubach społecznych na 500+ trzeba patrzeć jak na inwestycję, zaś w rachubach koniunktury rynkowej jak na jej pobudzacz. Ten związek odmawia uzasadnienia dla ustalania 500+ jako świadczenia socjalnego.

Co do pracujących matek, to ja sam wychowałem się z kluczem na szyi, ale właśnie dlatego moje dzieci już miały matkę przy sobie.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @mooj 7 października 2018 11:17
7 października 2018 11:32

Prosze mi wierzyc, upadlosc konsumencka w UK to nie miod, malina. Mam kolege, ktory przez to przeszedl. Alimenty na dzieci wciaz musial placic. Mieszkal w karawanie 3 lata, bo NIKT nie chcial mu wynajac mieszkania. 

Nikt tych ludzi nie bedzie w PL scigal chyba ze powstana filie angielskich bankow w PL. Wtedy moze sie zaczac oplacac.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @Matka-Scypiona 7 października 2018 10:59
7 października 2018 11:35

Wiekszosc znanych mi w UK Polakow wyraza sie o ojczyznie z wielka atencja i z tesknota. W ciagu ponad 13 lat mieszkania w UK nie poznalem zadnej polskiej pani ''odkurzacz'', a z Polakami upawiajacymi bufonade w stylu zadawania szyku ''wyzszymi standardami'' i narzekaniem na polska ''patole'' mialem nieprzyjemnosc zetknac sie raz, na szczescie tylko jako przypadkowy swiadek rozmowy nieznanych mi ludzi. Nie twierdze, ze takich zenujacych zjawisk wsrod polskiej emigracji nie ma, ludzie sa rozni, ale z moich obserwacji sa one znaaacznie rzadsze, niz mysla ludzie poslugujacy sie takimi stereotypami.

Mnie jednak bedzie zal Polakow, jezeli zostana potraktowani niesprawiedliwie. Nawet tych z pogardzanego ''zmywaka''.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @orjan 7 października 2018 11:23
7 października 2018 11:41

Co do pobudzania koniunktury przez pincet plus: bardzo prosze posluchac Mentzena. Nie lubie go, bo to jest podstawiona nowsza wersja Korwina, ale Slawomira mozna posluchac tak dla otrzezwienia.

zaloguj się by móc komentować

mooj @deszcznocity 7 października 2018 11:32
7 października 2018 11:44

*Nie twierdzę, że to mióf malina i ze obejmuej wszytskie zobowiązania (np wobec dzieci). Porównuję sytuację wziąłem kredyt na kupno czegoś i sprzedaję poniżej bieżącego zadłużenia w wersji

a. wierzyciel sprzedaje, gdy nie spłacam i mam sprawę zamkniętą (nawet z zyskiem byc może wychodzę)

b. mam mniej niż nic, zero aktywów i dług

**Nie chodzi mi o ściganie w PL (nb: nie muszą filie banków powstawać) osób, a ściąganie z majątku ulokowanego w PL (np w nieruchomościach)

Krążenie pomiędzy dwoma światami, próba korzystania z nieszczelności, jest dość rozpowszechniona. Nawet akceptowana i wspierana bywa (patrz kwestia umorzenia zaległości podatku dochodowego pracujących za granicą i faktycznie zniesienie zasad unikania podwójnego opodatkowania - tj zaniechanie konieczności wyrównania podatku do wartości polskiej - obowiązuje do dziś)

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @kalixt 7 października 2018 11:35
7 października 2018 11:48

Pragne zauwazyc, ze do uzyskania paszportu brytyjskiego wystarczylo mieszkac w Anglii 6 lat, wypelnic jedna aplikacje i zdac dwa egzaminy- jeden z jnajomosci jezyka w stopniu pozwalajacym na zamowienie pizzy, drugi to taki test ABCDE ze znajomosci tresci jednej ksiazki 150stron. Koszt calej procedury w kulminacyjnym momencie wynosil miesieczna wyplate. 

Chce powiedziec, ze nie jest mi zal ludzi, ktorzy mieszkajac w Anglii 6 lat nie wyrobili sobie swiadomosci w jakim spolecsenstwie i kraju zyja oraz nie polysleli o zabezpieczeniu sie na wypadek gdyby Anglia o nich zapomniala albo Polska sobie o nich przypomniala. Bo to, ze w jakis czas po bregzycie sobie przypomni wyciagajac reke po pieniadze: podwojne opodagkowanie jestem w stanie sobie wyobrazic bez trudu.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @deszcznocity 7 października 2018 11:48
7 października 2018 12:08

Wlasciwie odpowiadalem na wpis Matki Scypiona.

Znam warunki i procedure otrzymywania brytyjskiego obywatelstwa. Ja sie nie boje, ze mnie brexit osobiscie dotknie. Niemniej znam kilku calkiem poczciwych ludzi, ktorych moze dotknac w sposob krzywdzacy. I to, ze ''nie pomysleli o zabezpieczeniu'' albo ze sa ze ''zmywaka'', nie sklania mnie do tego, zebym pozostal ich krzywda niewzruszony lub nawet z satysfakcja pisal, jacy to teraz beda musieli byc ''grzeczni''.

zaloguj się by móc komentować

mooj @kalixt 7 października 2018 12:08
7 października 2018 12:13

Tylko czy ew. krzywda poddanego brytyjskiego (polskiego pochodzenia) jest najważniejszym polem aktywności np polskiej dyplomacji? Co w zamian za poprawę warunków (uniknięcie hipotetyczncyh strat i krzywd) Polska powinna zaoferować rządom JKM? Czy w ogóle cokolwiek? Trochę jak z tymi wizami do USA. Niesłychanie wysoko na liście deklarowanych priorytetów polityki zagranicznej te sprawy. Z czego zrezygnujemy, czym zapłacimy za ewentualność pozytywnych rozstrzygnięć spraw tak naprawdę nieistotnych.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @kalixt 7 października 2018 12:08
7 października 2018 13:55

Tez znam, bedzie to dla nich tzw "life-changing experience". Ja ze swojej strony ostrzgalem moih znajomych juz na dwa lata przed referendum, wtedy patrzyli na mnie jak na watiata. Ostrzegalem ich juz jak ofloszono termin referendum, machali reka i mowili, ze ba pewno UK zostanie w EU. Po referendum ostrzgalem, ze ostatni gwizdek na zlozenie papierow, mowili, ze nic sie nie zmieni, w koncu rzad JKM wszystkich uspokaja. To co ja mam o tych poczciwych ludziach powiedziec?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @deszcznocity
7 października 2018 13:57

Ad.3. Zaczęło się. Chyba szybciej niż się można było tego spodziewać.

Ad.4. To akurat patent nieprzerwanie trenowany w Polsce od, conajmniej, 20 lat.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @mooj 7 października 2018 12:13
7 października 2018 14:08

Nie wiem, czy dobrze rozumiem.

Mnie nie chodzilo o krzywde poddanych brytyjskich polskiego pochodzenia. Ich akurat wielka krzywda prawdopodobnie nie spotka. Raz, ze sa juz obywatelami UK, dwa - ze odsetek osob z dochodami poza cezura zapowiadanego ''odsiewu'' moze byc wsrod nich dosc wysoki. A UK ze swoimi ''kadrami'' raczej nie ma mozliwosci pozbycia sie tzw. specjalistow, jakkolwiek bunczucznie nie podbechtywanoby bezrobotnych czytelnikow The Sun wizjami masowego wysiedlania imigrantow.

Chodzilo mi o krzywde tych, ktorzy poddanymi JKM nie sa. Oni jednak w wiekszosci, pomijajac znane skads pani Matce Scypiona ''odkurzacze'', uczciwie tutaj pracowali, placili podatki i skladki na ubezpieczenie spoleczne, probowali sie jakos urzadzic, bo wielu trafilo tutaj nie dlatego, ze ''skusil ich zmywak'', wiec w sumie dobrze im tak, ze dostana w d***, tylko zmusily ich do tego okolicznosci zyciowe, nierzadko dramatyczne. I teraz, okazuje sie, maja zostac ''odsiani''. No dobrze, wiec ja sie glosno zastanawiam, co na przyklad w ramach tego ''odsiewu'' stanie sie z placonymi przez nich przez lata pracy skladkami emerytalnymi? Albo z ich domami, jezeli sie na takowe (na kredyt) szarpneli? To, czy ci ludzie nie zostana aby ograbieni, nie wydaje mi sie takie nieistotne i dajace sie porownac do zebrania o amerykanska wize.

Smuca mnie takie komentarze, ze nie zal mi ich, ze ''ale teraz beda musieli byc (hehe) grzeczni'', a poza tym to przeciez ''odkurzacze'', a w najlepszym wypadku ''zmywak'', wiec nie ma kogo zalowac. Jesli Polakow pracujacych w UK spotka jakas niesprawiedliwosc, to moim zdaniem JEST kogo zalowac. I naprawde nie pisze tego dlatego, ze trzese sie o swoje wlasne, nedzne zycie. Te troske staram sie powierzac Bogu.

zaloguj się by móc komentować

mooj @kalixt 7 października 2018 14:08
7 października 2018 14:44

Ok, poddanych JKM wprowadziłem reaktywnie, po wpisie dot. obywatelstwa. "Znam warunki i procedure otrzymywania brytyjskiego obywatelstwa. Ja sie nie boje, ze mnie brexit osobiscie dotknie. Niemniej znam kilku calkiem poczciwych ludzi, ktorych moze dotknac w sposob krzywdzacy." - stąd się pojawili w moim komentarzu. Niepotrzebnie rozmyłem poszerzając czy też skupiając się "już poddanych JKM".

Jeśli odniosłeś wrażenie jakiejś pogardy czy lekceważenia, to przepraszam. Zdecydowanie nie było to moim zamiarem.

Tak, uważam, że nie należy się temu zagrożeniu bardzo szczególna uwaga, spinka, natężenie działań. Odbieram zabieganie o losy rodaków na Wyspach wykazywane przez polski rząd jako nadmierne, ale nie dlatego, że to "odkurzacze, zmywaki", nawet nie dlatego (co już miałoby podstawy), że "specjaliści" tu się kształcili (często nie za swoje, a nasze:) nie "tam".

Martwię się ich losem pewnie mniej niż na to zasługują, ale bardziej martwi mnie czym zapłacimy za te bardzo widoczne ruchy "w obronie zagrożonych w UK Polaków". Może pozorne te ruchy, ale eksponowane w propagandzie. I widzę jednak analogię do amerykańskich wiz. 

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @kalixt 7 października 2018 14:08
7 października 2018 15:05

No cóż. Odkurzaczy osobiscie nie znam , ale moi znajomi tak. Do tego dochodzą bezowe dzieci potrzebne do życia na zasiłku. Moze Arab albo Murzyn z brytyjskim paszportem ulituje się i ożeni. Każdy żyje jak chce,  ale idiotow nie sieją. Ja akurat znam młodych ludzi rzucających szkołę bo czekała na nich praca w uk. Jeśli mają rozum, to niech wracają do kraju. Osobiście nie rozumiem, że skoro można mieszkać w kilkanaście osób w aangielskich miastach, to dlaczego nie można w ten sam sposób w Polsce,  np.przy jakiś inwestycjach. Znam przedsiębiorców którzy nagminnie szukają rąk do pracy i nie mówię tu o ofertach za małe pieniądze. Ale większości się nie chce pracowac. Po prostu nie chce. Przy pensji 1100 funtów,  to ile mogą zaoszczędzić?  500? Ale sprzątając w Polsce jest się smieciem, w uk lordem...

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @orjan 7 października 2018 08:48
7 października 2018 15:06

Dzięki #orjan za takie postawienie sprawy dot. 500+. Wg statystyk rodziny z dwójką lub więcej dzieci zarabiają średnio 52 tys./rok (netto - na reke). Oznacza to, że płaca ok. 38 tyś. zł podatków (wliczam wszystkie obowiązkowe daniny, PIT, ubezpieczenie, podatki w towarach i usługach (VAT)). A zatem te 6 tyś. dla rodziny z dwójka dzieci to zwyczajna ulga podatkowa - i to na cele inwestycyjne. Podoba mi sie tez forma - prosta i bezposrednia. Oczywiście tzw. bogaci też się na to łapią, ale to jest margines.

Zaznaczam - mam dzieci dorosłe (26 i 23), więc nie dostaje tej ulgi, ale ją popieram.

zaloguj się by móc komentować

orjan @deszcznocity 7 października 2018 11:41
7 października 2018 15:07

Wysłuchałem z opadającym zainteresowaniem. Jego zdaniem 500+ koniunkturę pobudza, ale za mało. Wszystkiego jest mu za mało. Wolałby nic?  Nie wiadomo, co by wolał. Popisuje się szybką arytmetyką. Do demagogii wystarczy.

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @deszcznocity 7 października 2018 11:41
7 października 2018 15:27

Ten Sławek jest nosi przed nazwiskiem dr?

Chroń nas Panie przed takimi dr'mi.

To co mówi to totalne bzdury, pod zalożoną teze.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Matka-Scypiona 7 października 2018 15:05
7 października 2018 15:53

No, ale nie można patrzyć tak jednostronnie. Wszyscy emigranci zarobkowi których ja znam, to akurat tacy którzy zrobili to z przymusu, a nie dlatego, że tam jest tak kolorowo. To co Pani napisała przypomina mi troche te suche żarty ze słabych kabarecików, że "jak w USA zniosą wizy dla Polaków to wszyscy tam wyjadą, a ostatni zgasi światło". Życie na emigracji to naprawdę nie jest miód i bardzo rzadko się zdarza, że ktoś tam jedzie do pracy z radością.

zaloguj się by móc komentować

glicek @Matka-Scypiona 7 października 2018 15:05
7 października 2018 16:41

Do tego dochodzą bezowe dzieci potrzebne do życia na zasiłku.

Co to sa "bezowe dzieci"?

Ja akurat znam młodych ludzi rzucających szkołę bo czekała na nich praca w uk.

To i tak nieźle. Ja akurat znałem takich ludzi, którzy rzucili szkołę/pracę, bo z Zachodu płynęła kasa od pracujących rodziców, współmałżonków. Teraz przy dobieganiu do 40-stki nie taki w końcu stare człowieki budzą się, że albo nie mają skończonej zawodówki, tym samym nie mają matury, która jest niemal wszędzie wymagana albo mają 15-20 letnią przerwę w edukacji i pracy.

Osobiście nie rozumiem, że skoro można mieszkać w kilkanaście osób w aangielskich miastach, to dlaczego nie można w ten sam sposób w Polsce,  np.przy jakiś inwestycjach.

Nie wiem czy to nadal działa, ale - testowane na sobie - przeprowadzka z Wrocławia do Warszawy była w 2000 przez moich znajomych postrzegana jako stoczenie się, zrujnowanie swojego życia i kariery. Gdyby wyniósł się do UK albo nawet bliżej do Niemiec do pracy na budowie z opcją spania po kilka osob w tym samym domu bylby to "sukces" i "jestem ustawiony do końca życia" jak mowiła kuzynka mojej matki, która namawiała mnie do do pracy (budowa/sprzatanie) w Niemczech.

Proszę tak zauważyć - ktoś kto po 2004 jest świeżo/niedawno po studiach i pakuje walizki do UK, Irlandii ma powiedzmy 24-26 lat. Tzn. że jest urodzony pod koniec lat 70tych na pocz. 80tych. Czyli dorasta w micie "pewexów" i Zachodu gdzie dolar lub marka niemiecka są "bogami". Więc spanie na materacu na podłodze, praca poniżej kwalifikacji i aspiracji jest oczywiście tymczasowa, pojawi się sukces jak nie teraz to za chwilę. Pytanie - ile takich ludzi tkwi w tym przekonaniu? Myślę, że nadal sporo.

Inna sprawa - wyjeżdżali na Zachód ludzie, którzy w Polsce mieli problemy np. z komornikami, długami. Dowiedziałem się też ostatnio, że niektórzy uciekli na Zachód żeby w PL nie dopała ich poprawczkowo-kryminalna przeszłość a raczej "starzy kumple" od dilerki, przekrętów itp. Nie sądzę, żeby te osoby szybko wrocily do PL.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @Matka-Scypiona 7 października 2018 15:05
7 października 2018 17:33

Byly odkurzacze, byl zmywak, teraz jeszcze bezowe dzieci i mieszkanie po kilkanascie osob. To sa stereotypy niemal zywcem z Redlinskiego. Na dodatek w tym przypadku zbudowane na podstawie ''osobiscie nie znam , ale moi znajomi tak''. Nie mowie, ze takich zjawisk w ogole nie ma, na pewno sa, ale operowanie takimi stereotypami przy wypowiadaniu sie o polskiej emigracji w UK jako calosci jest krzywdzace i nieprawdziwe.

I jak ci ludzie maja wracac do Polski? Zeby uslyszec od rodakow szyderstwa, ze na pewno gniezdzili sie w domu w kilkanascie osob i robili za odkurzacz, zeby urodzic bezowe dziecko i zalapac sie na zasilek, bo wiadomo (''znajomi mowili''), ze wszyscy Polacy tak tam zyja?

Przypomniala mi sie sytuacja sprzed ok. 10 lat, gdy spotkalem sie w Polsce ze ''starymi znajomymi'' i ci zaczeli mnie wypytywac, jak mi sie w tym calym jukeju zyje. Oczywiscie w atmosferze tych wszystkich popularnych juz wowczas podsmichujkow o zmywaku, kilkunastosobowych domkach itp. Gdy sie okazalo, ze w moim przypadku to niestety ani nie jest zmywak, ani nie kilkunastosobowy domek, ani nic z tych ekscytujacych rzeczy, o ktorych im ''znajomi mowili'', atmosfera zaczela sie kisic. Przeszlo do prychania, jaka to emigracja jest w gruncie rzeczy niehonorowa i jak to oni by sie nigdy i za zadne pieniadze tak nie sk**wili, zeby na Angola pracowac. Widzac, ze klimat sie psuje, zreflektowalem sie i zagadnalem z innego klucza - a tak tak, oczywiscie, przerabane tam jest, traktuja nas jak bydlo, a do tego jaki burdel wszedzie, zyc sie nie da, gdzie ja mialem rozum, jak tam pojechalem. Oblicza od razu sie rozpromienily i udalo sie zakonczyc wieczor w atmosferze w miare przyjemnej. A puenta tej historyjki, nie wiem, czy zabawna, czy raczej smutna, jest taka, ze dzis co najmniej polowa z tych dowcipnisi tez juz jest w UK. Do tego niektorzy, niestety, w legendarnych, kilkunastoosobowych domkach. Tak sie jakos poukladalo.

To smutne, ze w wojnie polsko-polskiej udalo sie dzieki stereotypom wybudowac rowniez barykade rozdzielajaca tych, co wyjechali od tych, co zostali. Choc zgodze sie, ze wina nie lezy po jednej stronie, zachowanie niektorych Polakow mieszkajacych w UK, jednak z silnym akcentem na ''niektorych'', tez pomaga te barykade umacniac.

Wracajac do Polakow w UK - mysle, ze wielu z nich bardzo by chcialo wrocic do Polski i raczej niewielu z nich czuje sie w UK ''lordami''. I tak, jak wyjechali z bardzo roznych powodow, tak z bardzo roznych powodow nie wracaja. Tu tez wszelka generalizacja bylaby krzywdzaca. Sa i tacy, ktorzy wrocili i tego pozalowali. Niektorzy nigdy juz nie wroca, bo juz nie zyja. Roznie bywa. Naprawde bardzo roznie bywa.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @deszcznocity 7 października 2018 11:41
7 października 2018 21:00

Wywód dr Sławomira to dęte kalkulacje ignoranta, którego marzy o tym by zostać głównym nadzorcą w obozie pracy umieszczonym gdzieś na zewnętrznych, wschodnich rubieżach imperium. Jeszcze nieznanego imperium.
Kalkulacja na 30 lat wprzód 500+ z przeświadczeniem, że każdego roku 28 000 dzieci zacznie fukcjonowanie SAMODZIELNIE to właśnie myślenie liberalne :) On pewnie też jak się urodził to samodzielnie sobię pieluchę założył a na plecach miał plecak z "mlekiem w proszku". Z zapasem na 18 miesięcy z 20% nadmiarem jakby się coś ulało czy wyciekło.
Ciekawe dlaczego taki zdolny liberał nie przeniesie się do zjednoczonego królestwa i nie zaproponuje królowej swoich usług ?

"Wesoła Anglia" wiele razy poradziłą sobie ze zmianami na rynku obrotu towarowego i rynku obrotu kapitałem ludzkim.    

zaloguj się by móc komentować

Paris @deszcznocity 7 października 2018 13:55
8 października 2018 03:21

Wspanialy, zyciowo-realistyczny wpis  !!!

Ja moich znajomych we Francji ostrzegalam juz na "dzien dobry"... zaraz po tej naszej "szczesliwej i wymarzonej" akcesji do tego  Lunijnego  syfu.  Naiwnosc moich znajomych... skandaliczna niewiedza - zdawaloby sie wyksztalconych ludzi... zero myslenia i wyobrazni o prawdziwym zyciu, u wielu niepohamowana  ZADZA prowadzenia lekkiego zycia, tzw. "pokazania sie" przed rodzina czy znajomymi -  po prostu zawsze mnie porazalo i poraza do dzis  !!!

Stety, ale podobnie jak Pan nie potrafie wspolczuc ludziom zenujaco naiwnym i zwyczajnie glupim... cierp cialo jak chcialo... tylko tyle moge powiedziec... czlowiek dorosly i rozumny... TYLKO po maturze... bo o studiach wyzszych nie wspomne -  MUSI  miec chocby MINIMUM rozeznania zyciowego  !!! 

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @deszcznocity
10 października 2018 13:49

Chcialem wniesc jeszcze cos do dyskusji, a mianowice:

1. Jakie jest stanowisko MSZ, albo chociaz ambasady w Londynie odnosnie przedstawionych planow brytyjskiego MSZ?

2. Czy temat jest znany opinii publicznej w PL?

3. Sa dwie strony tego emigracyjnego medalu

a) bardzo wielu ludziom w PL (mowie z wlasnego doswiadczenia) doskwiera zawisc, ze komus moze sie powodzic lepiej (subiektywna opinia). Szczegolnie dotyczy to sytuacji, gdzie osoba, ktora w Polsce nie miala znajomosci, a jedynie umiejetnosci, w Anglii byla w stanie dzieki tym ostatnim i zaangazowaniu w wykonywana prace podniesc swoj standard zyciowy do poziomu , ktorego nie bylaby w stanie osiagnac wcale , badz w tak krotkim czasie w Polsce.

b) bardzo wielu Polakow pracuje w UK fizycznie i to nie tam, ale w Polsce oni sobie to odreagowuja, w sensie, stac ich tylko na wczasy w Polsce, a ze maja funty w portfelu, to udaja Wielkie Panstwo tudziez Jasnie Lordowska Mosc.

4. W kwestii bezowych dzieci - nie zapominajmy, ze dla kobiet dosc istotne jest bezpieczenstwo (zapewnienie bytu) dla siebie i swoich dzieci. Mysle, ze dla niektorych Polek, moze to byc troche "droga na skroty", ale nie znajac historii danego czlowieka, jego doswiadczen zyciowych zawsze radze korzystac z św. Łukasza 6, 37.

5. We wspomnieniach Korwin-Milewskiego autor mowi wprost dlaczego tamtejsza ludnosc ciazyla (identyfikowala sie z) ku Polsce - bo Polska dawala wieksza stabilizacje i poczucie bezpieczenstwa (porzadek) niz ruska dzicz. Prosze popatrzec co sie stalo, jak Polska zlagodzila wymogi do osiedlania sie Ukraincow. Ten sam schemat. Wiec 2 pytania na dzis - Jaka oferte ma Polska dla "swoich" oraz jak ta oferta wypada w swietle porownawczym z Anglia, czy Niemcami, bo podejrzewam, ze taki bedzie teraz kierunek emigracyjny Polakow. Pogoda, taka, jak w Polsce, jedzie dosc podobne, blizej do ojczyzny a i jezyka da sie nauczyc.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @deszcznocity 10 października 2018 13:49
10 października 2018 21:03

Ciekawa dyskusja, szczególnie wobec nieistniejacej dyskusji w mediach, a dotykajacej tematu.

Ad 1 i 2. W tym, jak i w wielu innych przypadkach, należałoby zapytać czy istnieje coś takiego jak polskie ministerstwo spraw zagranicznych. A dyskusja jaka się przetoczyła przez polskie media (niepolonijne), co będzie z naszymi rodakami była taka, że szkoda gadać. 

Ad 3a. Mechanizm "zasypywania rowów w praktyce" ;)  Osobiście nie zetknęłam się z zawiścią czy pogardą, wobec "odkurzaczy" czy tych na zmywaku, co wzgardzili złotówkami. Światy awansu z nadania i znajomości, były zawsze gdzieś daleko, a to być może - jak ktoś zasugerował - z nich ta dziwna zawiść wychodzi. Ewentualnie od aspirujących do nich. Nie wiem. Ale dość alergicznie reaguję na szpileczki pogardy wobec ciężkiej pracy fizycznej - bez znaczenia czy w PL czy gdzie indziej, dlatego z pewnym zaskoczeniem czytam tutaj takie określenia. Moje obserwacje regionów północno-wschodnich nie pozwalają mi na takie oceny, widząc jak wiele z tych osób, które wyjechały były bezrobotne, albo tak mizernie opłacane, że oprócz utraty godności, nie mogły liczyć na choćby perspektywy większego zastrzyku finansowego. Ktoś napisał, że można wyjechać do innego lepiej opłacanego miejsca w Polsce - tak też robili, ale pod koniec dnia kalkulowali, że wyjazd, niestety często okupiony rozłąką z rodziną, będzie bardziej opłacalny i np. zapewni kasę na pół mieszkania dla tejże rodziny. Dla tych, którzy tego nie rozumieją proponuję spróbować kupić mieszkanie za pieniądze zarobione na dorywczych robotach, zbieraniu jabłek, albo na sprzątaniu, gdzie tańsza konkurencja ze wschodu kosi naszych sprzątaczy. Z doświadczenia wiem, że problemy ze zrozumieniem emigracji mają najczęściej osoby, które nigdy nie były na prawdziwym rynku pracy, bo bezpieczna i stała wypłata od zawsze szła z budżetówki lub od któregoś z członków rodziny.

I zgadzam sie z Panem - tam umiejętności są doceniane i wykorzystywane przez pracodawców w znacznie większym stopniu niż u nas, co pozwala osiągnąć wyższy status i znacznie szybciej. Być może to właśnie u ludzi z "awansu" i układów budzi niepokój dotyczący systemu w jakim funkcjonują, który jak się okazuje nie zapewnia im ekskluzywności i wyższości nad innymi.

3.b Mam wrażenie, że to rys swoistych prostaczków, bez względu na to czy to Polacy, czy ludzie innej nacji. Ten typ podobnie będzie się zachowywał wyjeżdżając do pracy w stolicy i wracając od czasu do czasu do rodzinnej wioski, czy tzw. biedotek wżeniających się w bogaczy.

Ale jest też jeszcze inna perspektywa Jaśnie Lordowskiej Mosci - pobyt w UK (jak sądzę w innych państwach) jest dosć niepowtarzalnym doświadczeniem, otwierajacym oczy na wiele spraw niedoświadczanych a jedynie stereotypowo postrzeganych z Polski (jeśli w ogóle). Doświadczeniem zwiększającym pewność siebie i świadomość swoich mozliwości, ale też rzeczywistości życia w tym mitycznym lepszym świecie. I taka "pewniejsza" postawa może być błednie postrzegana w ojczyźnie jako "lordowskie zarozumialstwo".

Ad 5. Niemcy długo nie mogli przeżyć tego, że za późno dla Polaków otworzyli granicę i "mięsko" uciekło im do UK. Sądzę, ze nawet niewykwalifikowanych mogą jeszcze z radością przyjąć, bo przecież ich nowonabyte multiculti nawet do prostej roboty przy taśmie się nie kwalifikują, z wyjątkiem taśmy nabojowej oczywiście.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować