-

deszcznocity

Zdobycze rewolucji przemysłowej, czyli o tym, dlaczego w Imperium nigdy nie zachodzi słońce

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać zdjęcia obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XXIV

Nic nie jest tym, czym się wydaje.

Część dziesiąta

W odniesieniu do doskonałego artukułu Stalagmita i komentarza Stalagmit @Nieobyty 18 grudnia 2017 14:2818 grudnia 2017 20:04

[...]

Rzeczywiście już od II połowy XIX w. angielska gospodarka ostro hamuje, co pokazuje wspomniany przez Pana współczynnik krajowej produkcji żelaza i stali. To dość symptomatyczne i zapewne nieprzypadkowe, że Brytyjczycy nie stosowali niektórych najnowocześniejszych technologii, które z powodzeniem wprowadzano w Niemczech. Na przykład w Anglii nie wprowadzono metody Thomasa-Gilchrista, która umożliwiała obróbkę rud żelaza o wysokiej zawartości fosforu (a tych jest najwięcej w Wielkiej Brytanii).

[...]

Dwa fakty obrazujące, dlaczego Brytyjczycy oddali pola Niemcom:

  1. Ustawy Nawigacyjne zostały zniesione w 1849 roku, umożliwiając bezcłowe importowanie surowców i gotowych towarów do Wlk. Brytanii przez państwa niezwiązane z nią unią polityczną.
  2. Analizując dokładniej rentowność kopalń angielskich doszedłem do wniosku, że był to niskomarżowy biznes. Dopóki można było wykorzystywać ludzi do niskopłatnej, niewolniczej pracy a dodatkowo okradać ich przy wypłacie, to jakoś to się kulało (zachęcam do przeczytania mojego poprzedniego wpisu):

W momencie wstąpienia królowej Wiktorii na tron w 1837 , Wielka Brytania osiągnęła ekonomiczny szczyt. Anglicy mówią o epoce wiktoriańskiej z ogromną dumą, często przytaczając powiedzenie "the empire on which the sun never sets". Niewiele osób wie, że Hindusi mają swoją wersję tego propagandowego sloganu: The sun never set on the British Empire because God did not trust the British in the dark. Popatrzmy zatem, jak to jej państwo wyglądało od środka,  by lepiej zrozumieć dlaczego do śmierci jej męża 1861 roku tereny Imperium urosły (kosztem podbojów i wojen) pięciokrotnie (sic!).

Anglicy szczycą się dorobkiem naukowym Szkota Adama Smitha. Mówi się często, że jest on jednym z ojców wolnego rynku - jednej z podstawowych frazesów, z którymi obnosi się przeciętny Brytyjczyk. Niewielu natomiast raczy zauważyć, że choć Smith opublikowal Bogactwo Narodow w 1776 roku, trzydziesci dziewiec lat pozniej wprowadzono tzw. ustawy zbozowe czyli cla importowe na zboze. Wszystko po to, by uspokoic wielkich wlascicieli ziemskich, ktorzy sie dorobili fortun na aprowizacji wojska podczas wojen napoleońskich, a teraz w nowym rozdaniu maja duze problemy, gdyz nie byli w stanie powstrzymac fluktuacji cen: w 1793 roku cena pszenicy wynosiła 50 szylingów za kwartę (12.7 kg), by urosnąć do 120 szylingów w 1801 roku, by w 1813 znów spaść do poziomu 40 szylingów. Stad ustawy  zbozowe ,w ktorych ustalono docelowa cene rodzimego zboza na 80 szyligow za kwartę, co w dzisiejszych cenach odpowiada £18.46 za kg ziarna. Prawo to zostalo zniesione dopiero 26 czerwca 1846, ale oczywiscie nie dano za wygrana i ostatecznie 87 lat po wydaniu wypocin Smitha wprowadzono w Anglii subsydia dla eksporterow rodzimego zyta, slodu i pszenicy.

Rewolucja przemyslowa zostala przeprowadzona na barkach i kolanach bezrobotnych chlopow, ktorzy po wprowadzeniu na masowa skale komasowania gruntow zostali pozbawieni srodkow do egzystencji na wsi. Calosc dopelnilo prawo, ktore nakladalo na parafie jako jednostke administracyjna obowiazek zajecia sie biedota. Parafia podatkowala wlascicieli ziemskich do niej nalezacych i z uzyskanych srodkow oplacala prowadzenie przytulka. Wlasciciele ziemscy zaczeli wiec burzyc niepotrzebne nieruchomosci na swoim terenie. W ten sposob parafia miala mniej srodkow na kazdego biednego zglaszajacego sie po pomoc, bo zmniejszala sie baza podatkowa a jednoczesnie zwiekszala sie ilosc wystepujacych po pomoc. Aby temu "zaradzic" zostalo wprowadzone instrukcje dla kierownikow przytulkow nakazujace drastyczne ppogorszenie warunkow, by odstraszyc potencjalnych chetnych do wyciagniecia reki po pomoc. Kulminacją były zamieszki chłopskie w latach 30stych XIX, które mogłyby przerodzić się w wojnę domową - przy stagnacji placowej na wsi, koszty zycia poszly ostro (trzykrotnie) w gore:

Jednym z bohaterów rewolucji przemysłowej jest Richard Arkwright, którego udoskonalenia w przemyśle tekstylnym doprowadziły do tego, że małe miasteczka, gdzie tradycyjnie odbywała się ręczna chałupnicza produkcja tekstyliów (po tym jak komasacja gruntów zaczęła powodować bezrobocie i wypychać rodziny ze wsi) również zaczęły pustoszeć. Nastał czas masowej produkcji wielkich faktorii oraz i masowej migracji.

Popatrzmy co się działo z tymi wygłodzonymi chłopami, których miasta omamiły wizją pracy, dachu nad głową i trzech posiłków dziennie. Nikt im niestety nie powiedział, że praca będzie od czternastu do szesnastu godzin na dobę, sześć dni w tygodniu; że praca będzie często zagrażać ich życiu; że pracodawcy będą woleli zatrudniać ich dzieci i żony, by płacić im odpowiednio pięciokrotnie lub dwukrotnie mniej); że w fabrykach obowiązuje surowa, nieludzka, okrutna dyscyplina; że pracodawcy będą wykorzystywać każdy pretekst by ich karać finansowo za najmniejsze uhybienia; że w pracy jest głośno, wilgotno, gorąco, bądź mnóstwo pyłu i łatwo się podupada na zdrowiu; że w miastach nie było dość mieszkań dla nich wszystkich i że będą się musieli żyć w przeludnionych, niesanitarnych warunkach. No ale była praca - na kopalni albo w fabryce. Ostatecznie, zawsze można było emigrować do Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Afryki, bądź Azji.

W roku 1801 populacja Wlk. Bryt wynosiła 10,5 miliona ludzi; w 1841 było to już 15.9 miliona. Pod koniec panowania Wiktorii liczba ta wzrosła do 30.5m. Te liczby robią wrażenie, ale mało kto  zdaje sobie sprawę, że pomiędzy 1853 a 1913 z Anglii oficjalnie wyjechało 13 milionów ludzi. A gdzie Ci, którzy zostali karnie przetransportowani do kolonii by uniknąć kary śmierci za kradzież bohenka chleba?

Ciąg dalszy nastąpi.



tagi:

deszcznocity
21 grudnia 2017 15:16
19     1538    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Stalagmit @deszcznocity
21 grudnia 2017 15:25

Bardzo dziękuję za ten doskonały artykuł i uprzejme wspomnienie. Na razie skomentuję tylko tak, bo jestem obecnie trochę w niedoczasie. Mam zamiar opublikowac notkę rozwijającą i uzupełniającą temat. Mam nadzieję, że może jutro uda mi się opublikować szerszą odpowiedź. Z góry przepraszam za opieszałość i pozdrawiam.

 

Stalagmit

zaloguj się by móc komentować

qwerty @deszcznocity
21 grudnia 2017 15:29

Znakomite dzieki

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @deszcznocity
21 grudnia 2017 15:39

Bardzo ciekawa notka. Pozdrawiam. 

zaloguj się by móc komentować

chlor @deszcznocity
21 grudnia 2017 16:20

Czyli ten Adam Smith z jego ksiązką to był produkt eksportowy dla ogłupiania pożytecznych idiotów w innych krajach, a sami Anglicy wszystko robili "na odwrót".

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @deszcznocity
21 grudnia 2017 16:36

Adam Smith uważał, że wolność kończy się tam, gdzie mogą zostać naruszone interesy ojczyzny, więc pełną parą popierał doktrynę zawartą w Aktach Nawigacyjnych. Natomiast tzw. 100 % wolny rynek to był produkt eksportowy, by Wielka Brytania łatwiej mogła takiego delikwenta przejąć. Smith krytykował I RP i szlachtę właśnie za prowadzenie gospodarek autarkicznych.

zaloguj się by móc komentować

chlor @deszcznocity
21 grudnia 2017 19:17

Kiedy właściciele kopalń angielskich przestali przy chrzście kupować dzieci górników w niewolę? Suma była dosć nęcąca, ale skazywała dziecko na dożywotnią pracę w kopalni, noszenie obroży z nazwiskiem właściciela, i tp przykrości. Nie mogę teraz znaleźć książki australijczyka który to opisał.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @deszcznocity
22 grudnia 2017 08:19

Świetny tekst.

The sun never set on the British Empire because God did not trust the British in the dark  - niezłe podsumowanie działania  imperium. Za czasów elżbietańskich, kiedy dawano podwaliny pod patriotyzm imperialny, skutki jego bezwzględności i skuteczności też było widać, choćby w słowach wypowiedzianych, w różnych krajach, przez tamtejszych mieszkańców do ambasadorów angielskich:

Your English Tsar is dead, w Moskwie, po śmierci Iwana Groźnego , czy

You are in sorrow, we are in joy  w Hiszpanii, po śmierci Walsinghama.

 

Mogę tylko uzupełnić, że fryzjer Richard Arkwright, (później król bawełny i właściciel fabryk, młynów – tylko w młynie w Chorley zatrudniał 600 osób, w fabrykach tekstylnych 2/3 zatrudnionych to dzieci) uznawany przez Brytoli za bohatera rewolucji przemysłowej i wynalazcę w rzeczywistości nie był twórcą większości przypisywanych mu udoskonaleń. Najczęściej były kradzione czy imitowane, robił to dla niego współpracownik James Kay, który stał się „wynalazcą” np. mechanicznej przędzarki lnu wynalezionej lata wcześniej przez Filipa Girarda („nasz Żyrardów”). Girard mógł się tylko poskarżyć w Manchesterskim Gaurdianie, że to on jest twórcą starego już wynalazku, a Key nie miał prawa go opatentować, jeśli go nie wynalazł…dla imperialnej propagandy sukcesu, to żadna przeszkoda w imperialnej interpretacji faktów i tworzenia historii.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @ewa-rembikowska 21 grudnia 2017 16:36
22 grudnia 2017 08:24

Tak jest. Skoro w tzw. "wolnym rynku" dąży się do zniesienia wszelkich regulacji(ceł, akcyz itp.), to jest to prosta droga do obezwładniania państw, po to żeby można było je pożreć, a w kolejnym etapie żeby łatwo przejąć całą gospodarkę pożartego państwa. Oczywiście, jeśli ktoś się temu sprzeciwia to się go wyzywa od socjalisty, bo chce "regulować i ograniczać wolną przedsiębiorczość", szkoda, że ta "wolna przedsiębiorczość" jest tylko dla zagranicznych koncernów imperialnych.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @deszcznocity
22 grudnia 2017 09:05

Świetny artykuł

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @deszcznocity
22 grudnia 2017 09:07

Super. Swoja drogą to pięknie pokazuje, że głupota i oderwanie od realiów nie są jakimś ewenementem, a stałą, choć fluktuującą cechą elit wszelkich. Za to chciwość pozostaje constans.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Grzeralts 22 grudnia 2017 09:07
22 grudnia 2017 09:21

Trochę poza tematem, ale bardzo a propos. Buchanan w swojej książce o upadku imperium brytyjskiego pisze, że Anglicy byli jak najdalsi od wojny z Niemcami. Co więcej, za wszelką cenę próbowali sie z nimi jakoś poukładać. Jednak to Francuzi chcieli rewanżu i podkręcali różność Niemiec oraz ukłądali się z Rosją, aby napuścić ich na Niemcy. W końcu udało się z HochSeeFlotte i było po zawodach. Tej obrazy Angole już nie mogli tolerować.

A to, że ten cały kapitalizm angielski był wielki, to raczej propagandowa lipa - najlepszym dowodem jest Titanic: ponoć cuda, a wyglada na to, że zsabotowane. To co to za "kolos"? Imperium zbudowane z "mchu i paproci" oparte o wygrywanie konfliktów między idiotami...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @marek-natusiewicz 22 grudnia 2017 09:21
22 grudnia 2017 09:33

Jak każde imperium tego świata - podszyte ludzkimi słabościami. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @deszcznocity
22 grudnia 2017 10:55

Bardzo dobry tekst. Widać, jak Wielka Brytania zarabiał na maksymalnym obniżaniu kosztów pracy, a nie na rzekomych "innowacjach", o których stale się mówi w przekazie propagandowym. Przy okazji Anglicy tworzyli u siebie wygłodzony i zdesperowany "materiał ludzki" do zasiedlania kolonii i służby w wojsku.

Już za chwilę wrzucę kolejny tekst historyczny (i potem jeszcze następne), w którym pokażę, dlaczego Brytyjczycy przygotowywali się do rozprawy z Niemcami i naprawdę jej chcieli (wbrew temu, co pisze przytaczany przez Pana Marka Natusiewicza Buchanan). Ten tekst będzie odpowiedzią i uzupełnieniem Pańskiego artykułu.

zaloguj się by móc komentować


Stalagmit @marek-natusiewicz 22 grudnia 2017 09:21
22 grudnia 2017 12:00

Ten wielki rozwój Hochsee Flotte to jest jednak mit, zwłaszcza, kiedy się porówna ją z Royal Navy (+ porównianie tonażu flot i wydatków na inwestycje w obydwu krajach). Jeszcze o tym napiszę.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Stalagmit 22 grudnia 2017 10:55
22 grudnia 2017 12:06

"Brytyjczycy przygotowywali się do rozprawy z Niemcami i naprawdę jej chcieli (wbrew temu, co pisze przytaczany przez Pana Marka Natusiewicza Buchanan). Ten tekst będzie odpowiedzią i uzupełnieniem Pańskiego artykułu"

Buchnan pisze, że decydujący był moment, w którym Wilhelm zdecydował się na budowę HochSeeFlotte (wydaało się, że będzie ona w stanie zagrozić "bezpieczeństwu" brytyjskiego handlu). Do tego czasu Anglicy byli bardzo "elastyczni" i czynili wielkie ustępstwa na rzecz Niemiec (,.in. "przydział" 4 kolonii w Afryce i coś tam na Pacyfiku - zapewne zaczęli dostrzegać niebezpieczeństwo płynące ze stony Stanów Zjednoczonych (I wojna światowa obaliła funta, druga - dobiła imperium). Reszta to "szmery" - nawet prawdziwe, ale to tylko szmery. Dzisiaj to Nowy Jork jest stolicą mody i sztuki, a nie Paryż czy Rzym - Europa to jedynie słaniajacy się na nogach narkoman poszukujący nowej "działki". Tak to wygląda z "lotu ptaka". Z poziomu ziemi widać ciąglę i jedynie konkrety: np. to, że teraz bitcoin upada o 35%, a d niedawna przebijał wszystkie "sufity"... Zapewne wydrenowano juz wszystko, co było do wydrenowania... aczkolwiek program niewydolności mocy światowych komputerów w kontekście baz terabajtowych.

zaloguj się by móc komentować


deszcznocity @chlor 21 grudnia 2017 19:17
23 grudnia 2017 13:58

Gdzieś o tym czytałem. Nie mogę teraz zlokalizować. Może jeszcze do tego wrócę. W każdym razie , pytanie do komentujących - dlaczego w protestanckiej Anglii było właśnie tak, a w katolickiej RON tak nie było? W końcu węgiel wydobywano nie tylko w Anglii.

zaloguj się by móc komentować

Paris @deszcznocity
25 grudnia 2017 18:28

Alez tekst Pan przygotowal...

... i co za wspaniale komentarze... no...  MISTRZOSTWO  SWIATA  !!!

Ciesze sie ogromnie i gratuluje,

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować