-

deszcznocity

Artykuły użytkownika

Losy Antoniego Jakubskiego i jego rodziny w Anglii

Antoni Wladyslaw Jakubski zmarl 20 maja 1962 w domu opieki Polish Home, Penrhos, Pwllheli LL53 7HN, natomiast w indeksie rejestru ,w ktorym pracownica Polish Home umieszcza nazwiska Polakow pochowanych na cmentarzu w Polnocnej Walii nie ma Pana Antoniego Jakubskiego.

Jego syn Roman Jozef Antoni Jakubski byl lekarzem - mieszkal w Londynie przy 10 Prout Grove, NW10 1PT oraz 49 Constantine Road NW3 2LN. Był ordynatorem oddziału histopatologii w London Clinic do 1981 r. i kontynuował tam pracę po przejściu na emeryturę. Przyjal brytyjskie  obywatelstwo 22 lutego 1955 (Certificate BNA36580 / Nr ref: HO 334/388/36580). Zmarl 11 lutego 2000 w Londynie.

Kalendarium wypadkow rodzinnych:

Wnuk Antoniego Jakubskiego - Marek Antoni Jakubski przyc ...

deszcznocity
20 lipca 2018 09:16

7     763    8

Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie

Naczelna Komenda obrony Lwowa, rok 1918. Od lewej: dr Lech Gluziński, ppor. Wawrzyniec Dajczak, kpt. Stanisław Bac (referat uzbrojenia), pdch. Selzer, dr Łapiński, Kmita, komendant Czesław Mączyński – dowódca obrony Lwowa, Ajdukiewicz, por. dr Antoni Jakubski (II szef sztabu), dr Majbaum, por. Stanisław Borkowski (adiutant), dr. Browiński, por. Ludwik de Laveaux, kpt. Pieradzki (Pieracki), dr Lesław Węgrzynowski, ppor. dr Albin Garbień (adiutant komendanta Mączyńskiego). Fot. Instytut Polski im. W. Sikorskiego w Londynie

Jestem w trakcie prywatnego dochodzenia w sprawie miejsca smierci i pochowku profesora Jakubskiego. Wiele wskazuje na to, ze dane rozpowszechnione w internecie sa nieprawdziwe. Cmentarz Kensal Green w Londynie potwierdzil, ze nie ma tam grobu Anton ...

deszcznocity
17 lipca 2018 23:37

11     1292    12

Jak przelicytowac sama siebie i stracic klejnot wlasnej korony

Jestem w trakcie czytania w oryginale Historii reformacji protestanckiej w Anglii i Irlandii W. Cobbetta i ta ksiazka wbija w fotel. Wydanie polskie jest w juz w sklepie i moge tylko przyklasnac i zachecic do przeczytania. Jest tam na przyklad ciekawy fragment o nocy Sw. Bartlomieja, ktore wydaje sie byc wypadkowa pasm porazek, ktorymi (wbrew propagandzie z Wysp) bylo panowanie Elzbiety. Jedna z najdotkliwszych, jakie odnotowala juz na poczatku panowania, byla utrata Calais - jedynego portu skladowego, dajacego de facto monopol przy eksporcie brytyjskich wyrobow welnianych na kontynent i "na polnoc".

W 1557 r. Franciszek Gwizjusz zdobyl Calais z rak Anglikow podpisujac na siebie wyrok smierci. Na mocy pokoju w Cateau Camresis Elzbieta zgodzila sie na osmiolet ...

deszcznocity
16 lipca 2018 22:19

3     1059    13

Jak co roku, zapraszam na plener

Anglia, jakiej nie znacie - 10 – 17 sierpnia 2018

W programie północno-wschodnie wybrzeże Anglii, czyli przepiękne krajobrazy z albumu "Szukając własnego stylu" czy albumów Joe Cornish'a.

• Wrzosowiska Yorkshire, które są tłem dla powieści Emily Bronte "Wichrowe wzgórza". Magiczne miejsce, poza definicją czasu.

• Port rybacki w zatoce Runswick, przypominającą greckie Santorini. Świetne do fotografowania lazurowej zatoki z pobielonymi domkami przyklejonymi do urwiska.

• Whitby - malownicze portowe miasteczko z małymi uroczymi uliczkami, ruinami zapierającego dech w piersiach benedyktyńskiego klasztoru z VII w.. Fotografowanie kutrów i sieci rybackich w zatoce, rybitw w porcie, wąskich uliczek, ko ...

deszcznocity
20 czerwca 2018 14:08

8     944    5

Nowa, wesoła Anglia?

  1. Liczba osób zarażonych syfilisem w Wielkiej Brytanii osiągnęła najwyższy poziom od 1949 roku - alarmują organizacje charytatywne. Guardian podaje jako powód okrojony budżet na służbę zdrowia, w tym na zdrowie seksualne. [Link]
  2. Wskaźnik samobójstw nastolatków w Londynie osiągnął ponad czterokrotnie większy wzrost w porównaniu do krajowej średniej (aż o 107 procent). Według Brent Centre for Young People młodzi ludzie w stolicy Wielkiej Brytanii coraz częściej zmagają się z depresją i poczuciem beznadziei. [Link]
  3. Stuletnia Polka napadnięta 28 maja w drodze do kościoła zmarła w wyniku obrażeń karku zadanych przez złodzieja. Wdowa została zaatakowana od tyłu i pchnięta na chodnik; złodziej wyrwał jej torebkę. [Link]
  4. W Londynie popul ...
deszcznocity
8 czerwca 2018 13:36

21     1421    11

Swiete prawo wlasnosci i jak je obejsc

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać notki obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XXV

Nic nie jest tym, czym się wydaje.

Część jedynasta

Moja definicja socjalizmu nie jest moja, jest zaczerpnieta od Szanownego Gospodarza.

"Socjalizm to zmiana stosunków wlasnosciowych na duzym obszarze minus sakramenty".

Socjalizm jest wiec zinstytucjonalizowanym zlodziejstwem z nachalna propaganda gloszaca teze, ze Boga nie ma, bo jego role przejela nowozytna demokracja, ktora dazy wszelkimi dostepnymi srodkami do uszczesliwienia ogolu ludzkosci, a w szczegolnosci tych którzy z ...

deszcznocity
23 marca 2018 14:08

7     992    6

Parę słów wyjaśnienia

Ten wpis jest z cyklu: Nic nie  jest tym, czym się wydaje.

 

Premier League nie jest dla kibiców, ona jest dla właścicieli firm bukmacherskich. Najpierw Premier League została kupiona w 1992 roku przez Sky po to, by skomercjalizować i zarobić na reklamach. Oszacowano te reklamy na jakieś 330 milionów funtów szterlingów  w przeciągu bodaj  pięciu sezonów. To były gigantyczne pieniądze, funt wtedy jeszcze był mocny. I wtedy ludzie zobaczyli, że na tym sporcie biedoty można zrobić biznes. Od 2005 roku, kiedy to zostały w Anglii zliberalizowane przepisy dotyczące hazardu, Premier League jest po to, by można było zarabiać na obstawianiu meczów. Żeby było jeszcze ciekawiej, Gibraltar się utrzymuje właśnie z tego, że tam są z ...

deszcznocity
21 marca 2018 00:10

51     2680    6

Ojciec, prać? Nie! Ojca prać!

Bardzo przepraszam gospodarza, ale czasami czlowiek musi...

 

Puściłem sobie to w pracy na słuchawkach i się prawie popłakałem ze śmiechu.

deszcznocity
15 marca 2018 09:42

10     1183    2

Co tam w brytyjskiej prasie ostatnio?

Moja kochana zona przyniosla tydzien temu gazete The Guardian do domu. Dopiero niedawno zdazylem ja pobieznie przejrzec i musze powiedziec, ze jest rewelacyjna. Tyle mozna sie dowiedziec o swiecie wokol. Podam dla przykladu trzy najsmaczniejsze niusy:

Nius numer jeden:

U nas byla afera z obozami, a w Anglii, jak zwykle - kolejna afera pedofilska, ktora to juz z kolei? Ale, ale, tym razem elitarna szkola z internatem, w ktorej sie to dzialo, to szkola dla zydowskich dzieci Carmel College (piekna nazwa , co? )

https://www.theguardian.com/uk-news/2018/feb/14/acclaimed-composer-tells-of-sexual-abuse-at-carmel-college

Endelman byl jednym z conajmniej osmiu chlopcow. Byl kazdego tygodnia przez piec lat nauki w szkole wielokrotnie zgwalcony i wykorzystywany. Oprawca, zostal t ...

deszcznocity
22 lutego 2018 11:28

0     929    8

Trafila kosa na kamien, czyli o manowcach splaszczania przekazu

Tutaj wersja z polskimi napisami: Link

Ostatnio w Wlk. Brytanii pewna dziennik@&£a probowala za pomoca splaszczania narracji prowadzic dyskusje o pewnych niezmiennych zyciowych prawdach. Pan profesor nie dosc, ze nie dal sie sprowokowac, to jeszcze dal taka lekcje, ze pani postepowa feminazistka musiala uciekac do przodu skaczac z tematu na temat. A w polowie wywiadu i tak sie skompromitowala - po prostu zaniemowila. Dziennikarka. Na zywo. W ogolnoangielskiej telewizji. 

Gora stoi.

deszcznocity
20 lutego 2018 13:29

23     1808    6

Roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie

[...] Tom, nie daj się wpuścić w maliny. Musisz zacząć brać to wszystko do siebie. Cały ten syf, który serwują nam dzień w dzień. Mówią, że to tylko geszefty są. Jasne. Ale one też dotykają cię do głębi. Wiesz, kto mnie tego nauczył? Don. Mój ojciec. Ojciec chrzestny. Gdyby jego przyjaciela uderzył piorun, mój stary wziąłby to do siebie. Kiedy zaciągnąłem się do woja, on wziął to do siebie. Właśnie to czyni go wielkim człowiekiem. Wielkim Donem. Wszystko bierze do siebie, jakby był Bogiem. Pamięta o każdym piórku, które wypadło wróbelkowi spod ogonka, czy jak to tam się mówi. Racja? I coś jeszcze - wypadki nie zdarzają się ludziom, którzy odbierają je jako osobistą zniewagę. ...

deszcznocity
2 lutego 2018 17:41

4     1015    5

O gościnności i reputacji, czyli kto swój, a kto obcy?

Wpadła mi w ręce książka niezwykła z wielu, wielu względów. Po pierwsze, napisana przez ledwie piśmiennego kumbryjskiego pasterza-hodowcę owiec, który "skończył" Oksford. Po drugie, napisana z dumą i szczerze. Po trzecie, dająca wiele wnikliwych obserwacji socjologicznych w stosunku do angielskiego społeczeństwa post-industrialnego. Zamierzam przytaczać tutaj fragmenty, tłumaczone przeze mnie z oryginału, dołączając własnoręczne fotografie z moich wypadów do Krainy Jezior. Zapraszam na część czwartą z cyklu:

Co wie każdy ledwie piśmienny kumbryjski hodowca owiec, a czego nie usłyszysz w BBC.

Odcinek czwarty - O gościnności i reputacji, czyli kto swój, a kto obcy?

[...] Na długo przed zdobycznami bankowości elektronicznej tutejsi byli w ...

deszcznocity
27 stycznia 2018 18:00

12     940    6

Jak mawiają kumbryjscy pasterze - praca pracy nierówna

Wpadła mi w ręce książka niezwykła z wielu, wielu względów. Po pierwsze, napisana przez ledwie piśmiennego kumbryjskiego pasterza-hodowcę owiec, który "skończył" Oksford. Po drugie, napisana z dumą i szczerze. Po trzecie, dająca wiele wnikliwych obserwacji socjologicznych w stosunku do angielskiego społeczeństwa post-industrialnego. Zamierzam przytaczać tutaj fragmenty, tłumaczone przeze mnie z oryginału, dołączając własnoręczne fotografie z moich wypadów do Krainy Jezior. Zapraszam na część drugá z cyklu:

Co wie każdy ledwie piśmienny kumbryjski hodowca owiec, a czego nie usłyszysz w BBC.

Odcinek trzeci - Jak mawiają kumbryjscy pasterze - praca pracy nierówna

[...] Pierwsza zasada bycia pasterzem: świat nie kręci się wokó ...

deszcznocity
22 stycznia 2018 21:11

15     1450    17

Skąd się biorą ledwie piśmienni kumbryjscy pasterze?

Wpadła mi w ręce książka niezwykła z wielu, wielu względów. Po pierwsze, napisana przez ledwie piśmiennego kumbryjskiego pasterza-hodowcę owiec, który "skończył" Oksford. Po drugie, napisana z dumą i szczerze. Po trzecie, dająca wiele wnikliwych obserwacji socjologicznych w stosunku do angielskiego społeczeństwa post-industrialnego. Zamierzam przytaczać tutaj fragmenty, tłumaczone przeze mnie z oryginału, dołączając własnoręczne fotografie z moich wypadów do Krainy Jezior. Zapraszam na część drugá z cyklu:

Co wie każdy ledwie piśmienny kumbryjski hodowca owiec, a czego nie usłyszysz w BBC.

Odcinek drugi - Skąd się biorą ledwie piśmienni kumbryjscy pasterze?

[...] Z roku na rok nabierałem krzepy i byłem w stanie unosić bele coraz wyżej, ...

deszcznocity
20 stycznia 2018 00:24

8     1022    12

Brytyjska emanacja niepiśmiennych francuskich baronów, czyli mądrości kumbryjskich pasterzy

Wpadła mi w ręce książka niezwykła z wielu, wielu względów. Po pierwsze, napisana przez ledwie piśmiennego kumbryjskiego pasterza-hodowcę owiec, który "skończył" Oksford. Po drugie, napisana z dumą i szczerze. Po trzecie, dająca wiele wnikliwych obserwacji socjologicznych w stosunku do angielskiego społeczeństwa post-industrialnego. Zamierzam przytaczać tutaj fragmenty, tłumaczone przeze mnie z oryginału, dołączając własnoręczne fotografie z moich wypadów do Krainy Jezior. Zapraszam na część pierwszą z cyklu:

Co wie każdy ledwie piśmienny kumbryjski hodowca owiec, a czego nie usłyszysz w BBC.

Odcinek pierwszy - O perspektywach słów parę

[...] Pewnego razu tłumaczyłem naszemu głupkowatemu dyrektorowi szkoły, że jego przybytek był w zasa ...

deszcznocity
18 stycznia 2018 23:36

61     2423    18

Zdobycze rewolucji przemysłowej, czyli o tym, dlaczego w Imperium nigdy nie zachodzi słońce

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać zdjęcia obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XXIV

Nic nie jest tym, czym się wydaje.

Część dziesiąta

W odniesieniu do doskonałego artukułu Stalagmita i komentarza Stalagmit @Nieobyty 18 grudnia 2017 14:2818 grudnia 2017 20:04

[...]

Rzeczywiście już od II połowy XIX w. angielska gospodarka ostro hamuje, co pokazuje wspomniany przez Pana współczynnik krajowej produkcji żelaza i stali. To dość symptomatyczne i zapewne nieprzypadkowe, że Brytyjczycy nie stosowali niektórych najnowocześniejszych technologii, które z powodzeniem wp ...

deszcznocity
21 grudnia 2017 15:16

19     1360    15

Uczmy się od najlepszych albo test na prawdziwego Anglika

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać zdjęcia obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XXIII

Każdy kandytat do przyjęcia poddaństwa JKM Elżbiety II musi zdać egzamin państwowy sprawdzający stan wiedzy o Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Żeby zdać ów egzamin należy nauczyć się treści JEDNEJ książki (161 stron). W prawdziwym teście pytań jest 24. Żeby zdać trzeba odpowiedzieć poprawnie na 18 z nich. Zabawmy się zatem w test na prawdziwego Anglika. Pytaniami będą przykładowe pytania egzaminacyjne.

  1. Od kogo otrzymasz pomoc, gdy staniesz się ofiarą przemo ...
deszcznocity
18 grudnia 2017 21:27

35     1766    6

Michalak v General Medical Council and others

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać zdjęcia obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XXII

Fot Ross Parry

Dzisiaj będzie opowieść o tym, że Wielka Brytania jest krajem prawa oraz o tym, jak to jest z tą tolerancją na Zachodzie.

Miesiąc temu, a dokładnie 1. listopada tego roku Sąd Najwyższy Jej Królewskiej Mości Elżbiety II oddalił apelację Naczelnej Izby Lekarskiej w sprawie numer UKSC 2016/0084. Tym samym "piekło na ziemi" jakiego doświadczyła w Wielkiej Brytanii pani doktor Ewa Michalak definitywnie dobiegło końca. Gorzki jest zapewne smak tej wygranej.

Wszystko zaczęło się w kwie ...

deszcznocity
3 grudnia 2017 23:29

9     1052    5

Maj na wyspie Skye

Jedną z rzeczy, które tak bardzo lubię w mieszkaniu w Wielkiej Brytanii jest to, że życie potrafi być przewidywalne i "planowalne". Planuję moje wyjazdy turystyczne z (często) trzy-do-sześciomiesięcznym wyprzedzeniem. Gdy wspominam o tym moim polskim znajomym, patrzą na mnie jak na ufo i mówią "to jeszcze przecież tyle czasu...". Myślę, że to jest polski stan umysłu. W każdym razie, dla mnie osobiście, to jest tylko parę miesięcy do przodu i dobrze się czuję planując zawczasu i później widzę, jak realizujacje wchodzą w życie. Mało jest przypadków, a jeśli już, to wszystko jest w ramach pewnej tolerancji. W każdym razie - dzisiaj mała prywata - szukam współkompanów do podróży na koniec świata. No, może nie świata, ale ...

deszcznocity
30 listopada 2017 12:33

11     1063    2

Awizo, których nikt nie odbierze

Dzień dobry,

mam na imię Łukasz i mieszkam w Anglii już 10 lat. Pomyślałem, że skoro obraz wart jest tysiąc słów, chciałbym zamieszczać zdjęcia obrazujące ten Zachód, do którego Polacy tak tęsknią. 

A zatem, zapraszam.

Odc. XXI

Dzisiaj będzie z przekorą. Jedno z podstawowych pytań, które przytacza Coryllus to "jak dotrzeć do młodych?". Do nich nie trzeba docierać, oni są w dobie Ryanaira doskonale (nomen omen) oblatani w temacie otaczającej ich rzeczywistości w Polsce. Przytaczam dzisiaj głos pokolenia dzisiejszych dwudziestolatków, którzy doskonale wiedzą, gdzie jest Londyn. Oni też chcą mieć czego się napić i czym zakąsić, i bynajmniej nie zadowolą się ofertą z Biedronki czy usługami świadczonymi przez Poc ...

deszcznocity
28 listopada 2017 15:16

64     1644    4

Strona 1 na 3.    Następna